Nie ma jak swoja tuba

Tuż przed świętami do mieszkańców Lublina trafiło nowe darmowe czasopismo – lublin.eu. Jego wydawcą jest… lubelski Ratusz. To pierwszy z 11 numerów, które podatników, będą kosztowały w tym roku aż 220 tysięcy złotych. Każdy będzie miał nakład 120 tys. egz. i trafiał będzie do skrzynek pocztowych lublinian oraz będzie dostępny w miejskich jednostkach.

Czy w sytuacji, kiedy przesunięcia, czy niepodejmowania wielu inwestycji miasto tłumaczy uszczupleniem wpływów do budżetu z powodu koronawirusa, wydatek 220 tys. złotych na miejski biuletyn jest zasadne i czym uzasadnione? – z tym pytaniem zwróciliśmy się do Urzędu Miasta w Lublinie.

– Środki na informator miejski zostały zaplanowane w ramach wydatków na promocję miasta przewidzianych w budżecie miasta na 2021 r. – odpowiedziała nam Katarzyna Duma, rzecznik prasowy Prezydenta Miasta Lublin.

Czy miasto zna stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka wskazujące, że wydawanie przez samorządy gazet, w tym zwłaszcza gazet bezpłatnych, zawierających materiały prasowe, jest niezgodne z Konstytucją oraz stanowi wobec prasy prywatnej nieuczciwą konkurencję i wydawanie takich gazet powinno być wprost ustawowo zakazane?

– Miasto Lublin nie wydaje gazety miejskiej. Wydawnictwo nie posiada redakcji, redaktora naczelnego ani struktury organizacyjnej charakterystycznej dla gazety – podkreśla rzeczniczka lubelskiego ratusza. – W ramach promocji miasta kierujemy do lublinian informator miejski, którego głównym celem jest dotarcie z informacją o funkcjonowaniu miasta do mieszkańców, w szczególności zaś do osób starszych, często wykluczonych informacyjnie przez brak dostępu do mediów społecznościowych, czy innych form komunikacji internetowej.

Zależy nam na tym, by także ta grupa mieszkańców miała bieżący dostęp do informacji i komunikatów przygotowywanych przez Urząd Miasta Lublin. Zawarty w informatorze miejskim materiał będzie zawierał informacje o projektach realizowanych z podatków mieszkańców oraz środków europejskich i innych, a także informował o istotnych akcjach i wydarzeniach skierowanych do lublinian.

W pierwszym numerze znalazła się szczegółowa informacja m.in. o budżecie Miasta Lublin na 2021 r. Przedstawiamy w nim także korzyści wynikające z płacenia podatków w Lublinie. Kolejne wydania informatora będą poświęcone bieżącym tematom istotnym dla mieszkańców. Informator jest wydawany w ramach promocji miasta, jako uzupełnienie już istniejących kanałów komunikacyjnych. Przypomnę, że promocja miasta jest jednym z zadań własnych gminy wskazanych w art. 7 ust. 1 pkt 18 ustawy o samorządzie gminnym – dodaje Katarzyna Duma.

Miasto zaplanowało do końca roku 11 wydań informatora w nakładzie 120 tys. egzemplarzy każdy. Za ich druk zapłaci ponad 117 tys. zł, a za kolportaż do skrzynek mieszkańców ponad 77 tys. zł.

Jak zapewnia rzeczniczka Ratusza teksty do informatora miejskiego są opracowywane przez pracowników Biura Prasowego w ramach obowiązków służbowych, w dużej mierze bazują na komunikatach prasowych. Skład graficzny opracowuje grafik z doświadczeniem w realizacji tego typu projektów graficznych w ramach zawartej z nim umowy o dzieło.

Opozycja, ale i wielu mieszkańców, jak można sądzić po komentarzach, jakie pojawiły się w internecie, jest oburzona wydawaniem pieniędzy na miejski biuletyn. – Nawet pomijając to, że będzie to propagandowa tuba Ratusza, to miasto ma inne pilniejsze potrzeby i wyzwania. I jak w czasach, kiedy tyle mówi się o ekologii, produkować tony makulatury – piszą internauci. LK

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here