Nie wszyscy się nakręcili

O to, kiedy w mieście stanie pojemnik do zbiórki plastikowych nakrętek – dopytywał na ostatniej sesji rady miasta radny Marcin Magier, któremu już jakiś czas temu burmistrz obiecał, że taki kontener zostanie zainstalowany. Tymczasem inni rajcy zgłaszają obiekcje.

– Zamiast inwestować w taki pojemnik lepiej byłoby przekazać przeznaczone na to pieniądze potrzebującym stowarzyszeniom – uważa radny Mariusz Wilk.

Jeszcze w tamtym roku radny Marcin Magier (klub burmistrza Waldemara Jaksona) zaproponował władzom miasta, by w centrum Świdnika ustawić duży, estetyczny pojemnik, do którego wszyscy mieszkańcy mogliby wrzucać plastikowe nakrętki z przeznaczeniem na cele charytatywne.

– Pojemnik powinien stanąć w ruchliwym miejscu miasta, np. w okolicy ratusza czy Miejskiego Ośrodka Kultury, aby był łatwo dostępny dla każdego. Zachęcałby nie tylko do łączenia się w akcjach pomagania, ale również do segregacji odpadów. Miałby więc również aspekt edukacyjny – wskazywał radny.

Pomysł spodobał się władzom miasta. W marcu b. r. burmistrz Waldemar Jakson poinformował, że Wydział Infrastruktury i Zamówień Publicznych zwrócił się do producenta przedmiotowych pojemników z zapytaniem cenowym i po zabezpieczeniu odpowiednich środków złoży zamówienie na taki pojemnik.

Podczas ostatniej sesji rady miasta radny Magier znów przypomniał o swoim pomyśle.

– Jakiś czas temu składałem do władz miasta wniosek dotyczący instalacji pojemników miejskich na nakrętki w celach charytatywnych. Co prawda dostałem już pisemną odpowiedź, ale chciałem dopytać, czy coś już wiadomo odnośnie realizacji tego projektu. Czy dostaliście państwo odpowiedź od ewentualnego wykonawcy i jaki będzie ewentualny termin realizacji? – pytał M. Magier.

Obecny na sesji Maciej Olechnowicz, naczelnik Wydziału Infrastruktury i Zamówień Publicznych w UM Świdnik poinformował, że wstępny koszt zakupu takiego pojemnika to 5-6 tys. zł. Zapewnił też, że urzędnicy postarają się, aby w niedalekiej przyszłości taki pojemnik pojawił się w mieście i spełniał swoją funkcję, a w międzyczasie wybrane zostaną dogodne miejsca do jego usytuowania.

Głos w sprawie zbierania nakrętek zabrał także radny Mariusz Wilk (ŚWŚ).

– Jeżeli mamy zainwestować w pojemniki, do których będą wrzucane nakrętki, aby pomóc jakimś fundacjom czy stowarzyszeniom, to ja wolałbym przekazać te pieniądze, które mielibyśmy przeznaczyć na pojemniki, od razu dla tych fundacji. Na pewno taka pomoc miałaby wyższą wartość – stwierdził radny.

– Te pojemniki będą miały charakter stały, więc taka pomoc będzie mogła być realizowana na wiele różnych akcji i będzie miała charakter długofalowy – odpowiadał M. Magier. – Ale nie bez znaczenia jest również fakt edukacyjny, bo nawet taka mała forma wstępnej segregacji, motywuje osoby do dalszej segregacji śmieci. Po drugie to forma akcji dla wszystkich mieszkańców. Z całą pewnością będzie to element łączący mieszkańców Świdnika w wspólnych wysiłkach ku konkretnym akcjom. (w)