Odwołają wójta, czy radę?

Radni gminy Sawin przegłosowali uchwałę o zwołaniu referendum w sprawie odwołania Dariusza Ćwira ze stanowiska wójta. Powodem było nie udzielenie mu absolutorium za wykonanie budżetu w 2019 rok. Tymczasem do komisarza wyborczego w Chełmie wpłynął wniosek o zawiązaniu się społecznego komitetu, który dąży do ogłoszenia referendum w sprawie odwołania… rady gminy. Na jego czele stanął Andrzej Czerwiński, były wicewójt, który zapewnia, że ta inicjatywa ma olbrzymie szanse na powodzenie.

W sierpniu br. radni gminy Sawin nie udzielili wójtowi Dariuszowi Ćwirowi wotum zaufania. Tak samo postąpili przed rokiem, tyle że tamtą uchwałę wojewoda lubelski uchylił, bo trafiła do niego po terminie, rok później. Rada w bieżącym roku postanowiła nie udzielić Ćwirowi również absolutorium za 2019 r., co dało jej możliwość wszczęcia procedury związanej ze zwołaniem referendum w sprawie odwołania wójta.

Dariusz Ćwir obie niekorzystne dla siebie uchwały z sierpnia br. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Przekonywał, że w obu przypadkach rada kierowała się błahymi zarzutami, nie mając żadnych merytorycznych argumentów. Na dowód tego, że radni mieli działać niezgodnie z prawem, Ćwir wskazał opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej, która pozytywnie oceniła przygotowane przez niego sprawozdanie finansowe za 2019 rok. Wójt jednocześnie złożył do WSA wniosek o wstrzymanie wykonania uchwały związanej z nie udzielonym absolutorium. Jeśli Sąd go uwzględni, to do czasu rozpatrzenia złożonych przez Ćwira skarg, podjęta przez radę gminy jakakolwiek uchwała dotycząca referendum zostanie zawieszona.

Podczas piątkowej sesji rady gminy, 25 września, opozycja z Wojciechem Adamowiczem, szefem komisji rewizyjnej i Iwoną Wołoszkiewicz – przewodniczącą rady, była pewna swego. Do podjęcia uchwały potrzebowała bezwzględnej większości głosów, w tym przypadku ośmiu. Radny Adamowicz już wcześniej zapowiadał, że uchwałę o referendum bez problemów poprze co najmniej ośmiu radnych. Tak też się stało.

Oprócz Adamowicza i Wołoszkiewicz głosowali jeszcze: Łukasz Traczyński, Teresa Chlebio, Ryszard Skimina, Halina Wołoszkiewicz, Zbigniew Krzanowski i Małgorzata Fedorowicz. Pięcioro radnych: Dorota Żuk, Tadeusz Starzyniec, Andrzej Kędzierawski, Maria Kubiak- Skórzewska i Bogusława Głąb opowiedziało się przeciwko organizowaniu referendum o odwołaniu wójta. Na sesję nie przyszli natomiast Piotr Hawryluk i Zbigniew Kloc.

– Nie usłyszałem ze strony radnych merytorycznych argumentów. Ciągłe powtarzanie, że nie da się ze mną rozmawiać, ani współpracować, jest wierutną bzdurą. Byłem, jestem i będę otwarty na każdą współpracę dla dobra gminy. W sprawozdaniu z wykonania budżetu nie ma żadnych rażących nieprawidłowości, o czym już nieraz mówiłem – twierdzi Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin. – Jeśli radni chcą referendum, to proszę bardzo. To mieszkańcy wybrali mnie na urząd wójta i mają prawo ocenić moją pracę.

Dariusz Ćwir przed dwoma laty wybory na wójta gminy wygrał w cuglach. Zwyciężył w pierwszej turze, pozostawiając w pokonanym polu doświadczonych samorządowców, Huberta Wicińskiego i Joannę Rzepecką. Obecna kadencja jest jego drugą na stanowisku wójta gminy Sawin.

Sytuacja w Sawinie zrobiła się o tyle zaskakująca, że aż czternaścioro radnych w wyborach samorządowych w 2018 r. kandydowało do rady z komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, z tego samego, co wójt Ćwir. Wszystko wskazywało na to, że po burzliwej kadencji 2014-2018, w której to opozycja w radzie gminy rzucała Ćwirowi na każdym kroku kłody pod nogi, następna będzie spokojna, a rada i wójt stworzą zgrany tandem. Tak się jednak nie stało.

Bardzo szybko doszło do pierwszych sporów między wójtem a Wojciechem Adamowiczem. Radny – jak tłumaczył Dariusz Ćwir – wielokrotnie próbował ingerować w politykę kadrową. Konflikt narastał z każdym miesiącem i choć kiedyś Adamowicz mocno wspierał Ćwira, zarówno wtedy, gdy ten walczył z poprzednim wójtem Andrzejem Mazurem o władzę w gminie, jak i w poprzedniej kadencji, to obecnie jest jego najzagorzalszym przeciwnikiem.

Mieszkańcy ciągle zastanawiają się, co takiego naprawdę wydarzyło się, że pomiędzy większością rady a wójtem doszło do konfliktu, który z każdym miesiącem coraz bardziej się zaognia. Wielu z nich uważa, że radni na siłę szukają dziury w całym, chcąc za wszelką cenę pozbawić Ćwira stanowiska wójta. Dlatego też w ostatnim czasie zawiązał się społeczny komitet, którego celem jest przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania… rady gminy.

Na jego czele stanął Andrzej Czerwiński, w poprzedniej kadencji przez pewien czas zastępca Dariusza Ćwira. Komitet złożył już do komisarza wyborczego w Chełmie niezbędne dokumenty rejestracyjne. By doszło do referendum, jego inicjatorzy muszą zebrać – wśród mających czynne prawo wyborcze mieszkańców gminy – odpowiednią ilość podpisów, tj. 10 proc. osób uprawnionych do głosowania, czyli co najmniej 460. Czerwiński zapewnia, że nie będzie z tym problemów.

Obecna sytuacja w radzie gminy męczy już nie tylko samych mieszkańców. Na piątkowej sesji rezygnację z mandatu radnej zapowiedziała Dorota Żuk, która ma już dosyć ciągłych kłótni na sesjach. (s)