Oszczędzają na komórkach

Zaledwie dziewięć osób z chełmskiego magistratu korzysta ze służbowych komórek. Biorąc pod uwagę inne urzędy, gdzie telefony służbowe mają wszyscy dyrektorzy wydziałów, a nawet kierownicy referatów, na rozmowach komórkowych chełmski urząd oszczędza.

Urząd Miasta Chełm na wyposażeniu posiada jedynie dziewięć służbowych telefonów komórkowych. Mają je: prezydent, obaj wiceprezydenci, sekretarz miasta, skarbnik, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego, komendant straży miejskiej i dyżurny straży miejskiej. Dziewiąty aparat służy do domowych dyżurów dyrektorów. Urząd posiada również tzw. bramkę GSM, służącą do wykonywania połączeń z telefonów stacjonarnych do sieci komórkowych.
Patrząc na inne urzędy, które na wyposażeniu mają kilkadziesiąt, a nawet kilkaset komórek, chełmski magistrat pod tym względem jest bardzo oszczędny. – Pomimo, iż koszty połączeń telefonicznych zostały w ostatnich latach obniżone wręcz kilkukrotnie, nadal podejmowane będą działania aby wydatki na ten cel były coraz mniejsze – mówi Elżbieta Grzyb, sekretarz miasta. – Po zakończeniu umów kolejne podpisywane są na korzystniejszych warunkach. Jednym z innych pomysłów jest łączny przetarg na usługi telefonii komórkowej, choć problematyczne przy takim rozwiązaniu mogą być różne okresy obowiązywania umów oraz stosunkowo niewielka liczba posiadanych abonamentów telefonii komórkowej. Mimo wszystko nie wykluczamy podjęcia takich działań.
Wysokość abonamentów telefonicznych, będących na wyposażeniu chełmskiego magistratu, kształtuje się od 30 zł do 118 zł. Największy abonament jest przypisany do bramki GSM. Kilku dyrektorom urząd zwraca część pieniędzy za używanie prywatnych komórek. Głównie tym, z którymi jest potrzebny kontakt po godzinach pracy, w razie jakiejś pilnej potrzeby. Służbowe komórki ma natomiast kilku dyrektorów jednostek podległych miastu. (ptr)