Pandemia wymówką do zaciskania pasa?

Szkoły w Wierzbicy i Święcicy czeka poważne zaciskanie pasa. Arkusze organizacyjne na nowy rok ograniczają liczbę godzin i etatów. Pedagogów w obronę bierze Związek Nauczycielstwa Polskiego. Ale opinia związku a nawet kuratora oświaty nie jest dla wójt wiążąca. Pretekstem cięć ma być pandemia koronawirusa, która uderzy jesienią ze zdwojoną siłą, znowu zamykając dzieci w domach. – Dobra wymówka na oszczędności kosztem nas i uczniów – mówią nauczyciele.

W oświacie w Wierzbicy znowu wrze. Powodem jest nowy arkusz organizacyjny, który przygotowali dyrektorzy szkół w Wierzbicy i Święcicy, oczywiście pod nadzorem, a może raczej pod dyktando wójt Zdzisławy Deniszczuk. Niektórzy nauczyciele ze zgrozą dowiedzieli się o zaplanowanych cięciach godzin, a pracownicy obsługi – o cięciach w etatach.

Powodem radykalnych oszczędności ma być rzekomo założenie, że pandemia koronawirusa przybierze na sile jesienią i lekcje w formie tradycyjnej, czyli w szkole, nie będę mogły się odbywać. Stąd cięcia w godzinach tzw. dyrektorskich, pedagogiczno-psychologicznych, bibliotece i świetlicy. Dyrektorzy muszą wypełnić zalecenia organu prowadzącego, który finansuje oświatę i akceptuje arkusz organizacyjny. Ale nauczycieli w obronę wziął Związek Nauczycielstwa Polskiego, który – podobnie jak kuratorium oświaty – opiniuje arkusz.

– Zakładanie, że coś się wydarzy i że pandemia przybierze na sile, to jak wróżenie z fusów i jest nieuprawnione przy tworzeniu arkusza organizacyjnego – uważa Ewa Suchań, prezes Oddziału Powiatowego ZNP w Chełmie. – To, co dostaliśmy z gminy Wierzbica, jest nie do zaakceptowania.

E. Suchań mówi, że ZNP negatywnie zaopiniował arkusz ze szkoły w Wierzbicy, o czym powiadomił dodatkowo Kuratorium Oświaty w Lublinie.

– Wysłaliśmy informację o niepokojącej sytuacji w tej gminie i moim zdaniem niezgodnych z prawem praktykach – mówi E. Suchań. – Nie ma podstaw do tego, by redukować godziny specjalistycznej opieki, jeśli liczba uczniów drastycznie nie spadła. A w porównaniu do mijającego roku szkolnego ilość zaplanowanych godzin jest bardzo mała.

Ciecia w godzinach dla niektórych nauczycieli wiążą się z utratą pełnego etatu.

– Większość nauczycieli ma obniżone pensum godzin i niektórych czekają zwolnienia z pracy. Każdy z nas obawia się telefonu od dyrekcji, która zaczęła wzywać na rozmowy pracowników, informując ich o swoich decyzjach – mówią nauczyciele z Wierzbicy.

Jeszcze gorsza perspektywa czeka nauczycieli ze Święcicy. – Nie ma tam żadnych godzin dyrektorskich, świetlica prawie nie będzie funkcjonować a większość nauczycieli ma niepełne etaty – mówi E. Suchań. Opinia w sprawie arkusza ze Święcicy także jest negatywna. Ale dla organu prowadzącego, którym jest gmina Wierzbica, nie jest wiążąca. Podobnie jak opinia kuratorium, więc wójt i tak zrobi to, co uważa za słuszne.

– Do 21 kwietnia arkusze zatwierdzają organy prowadzące, które przesyłają nam je potem do opinii. Z gminy Wierzbica jeszcze takiego nie dostaliśmy – mówił nam w miniony piątek Henryk Radej z chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie. (bf)