Parafianie są zgorszeni. Chcą innego proboszcza

Wierni z parafii pw. św. Michała Archanioła w Wojsławicach wystąpili do metropolity lubelskiego, ks. abp. Stanisława Budzika, o rozważenie przeniesienia ich proboszcza, ks. kan. Zbigniewa Kasprzyka, do innej parafii. Zarzucają mu angażowanie się w lokalną politykę, a czarę goryczy miała przelać kwestia odbudowy tzw. starej plebanii. – Jestem do dyspozycji księdza arcybiskupa – mówi ks. kan. Z. Kasprzyk. Kuria zapowiada wizytację.

W Wojsławicach wciąż pobrzmiewają echa wyjątkowo gorącej kampanii przed przeprowadzonymi 29 marca przedterminowymi wyborami na wójta. Miejscowi wierni w ubiegłym tygodniu wystosowali list do metropolity lubelskiego, arcybiskupa Stanisława Budzika, z prośbą o rozważenie przeniesienia proboszcza parafii pw. św. Michała Archanioła, ks. Zbigniewa Kasprzyka, do innej parafii. Powodem ma być zaangażowanie księdza, który przez lata był lubiany i ceniony przez wiernych, w ostatnią kampanię wyborczą, a kroplą, która przelała czarę goryczy, miało być przeznaczenie 30 tys. zł na dokumentację projektową remontu tzw. starej plebanii.

W liście podpisanym „zatroskani parafianie” czytamy m.in.: „… Ksiądz Proboszcz angażuje się w lokalną politykę, co – naszym zdaniem – nie powinno mieć miejsca w posłudze kapłańskiej. Szczególne kontrowersje wywołało publiczne wspieranie kandydata na wójta gminy Wojsławice, pana Jędrzeja Halerza (w gminie Halerz mieszka zaledwie od kilku miesięcy, prywatnie jest mężem poseł PiS Moniki Pawłowskiej i w wyborach kandydował z poparciem PiS – przyp. aut.)… Z bólem zauważamy, że tematy polityczne są poruszane zarówno podczas kazań, jak i poza kościołem, co powoduje zgorszenie i oddala wielu wiernych od wspólnoty. Niepokojącym i bardzo wyraźnym zjawiskiem ostatnich miesięcy jest także znaczny spadek liczby wiernych uczestniczących w nabożeństwach i mszach świętych. Coraz więcej osób rezygnuje z aktywnego udziału w życiu parafii, co – w naszej ocenie – jest bezpośrednio związane z obecną sytuacją i sposobem sprawowania posługi przez księdza proboszcza. Szczególnie bolesny jest niemal całkowity brak ministrantów, co wcześniej nigdy nie miało miejsca i stanowi widoczny znak osłabienia życia religijnego naszej wspólnoty. Dodatkowo pragniemy zwrócić uwagę na poważne problemy organizacyjne, które ujawniły się m.in. podczas ostatniego Triduum Paschalnego. Uroczystości, które powinny być najważniejszym i najlepiej przygotowanym wydarzeniem w roku liturgicznym, przebiegały w atmosferze chaosu i dezorganizacji. Ksiądz proboszcz sprawiał wrażenie zagubionego i nieprzygotowanego do koordynowania przebiegu liturgii…”.

Autorzy pisma poruszają też kwestię remontu tzw. „starej plebanii”: „… W ostatnim czasie ksiądz proboszcz wielokrotnie zbierał na ten cel ofiary na tacę. Zauważalne było jednak, że wielu wiernych świadomie nie składało datków, ponieważ – w powszechnej opinii – remont ten nie jest potrzebny ani priorytetowy dla naszej parafii… Parafia posiada wiele innych, znacznie pilniejszych potrzeb i wydatków, które – naszym zdaniem – powinny mieć pierwszeństwo. Tym większe poruszenie wywołała informacja przekazana przez księdza proboszcza z ambony w niedzielę 12 kwietnia, że kwota 30 tysięcy złotych została już przeznaczona na wykonanie dokumentacji projektowej tego remontu. Decyzja ta spotkała się z natychmiastowym i powszechnym oburzeniem wiernych. W naszej ocenie zdecydowana większość parafian nie popiera tej inwestycji i nie wyraża zgody na przeznaczanie środków parafialnych – w tym ewentualnego wkładu własnego – na ten cel, nawet w przypadku uzyskania jakiegokolwiek dofinansowania zewnętrznego…”.

Autorzy pisma proszą arcybiskupa Budzika o zobowiązanie ks. kan. Z. Kasprzyka do publicznego i przejrzystego przedstawienia informacji dotyczących wydatkowania kwoty 30 tys. zł, a konkretnie o wyjaśnienie, komu zostały przekazane te pieniądze, czy wybór projektanta został dokonany samodzielnie przez księdza proboszcza, czy też został on wskazany przez osoby trzecie, dlaczego nie przeprowadzono żadnej formy przetargu lub konsultacji oraz dlaczego w tej sprawie nie zasięgnięto opinii ani zgody rady parafialnej. Kończąc, autorzy listu piszą: „… Ks. kan. Zbigniew Kasprzyk pełni funkcję proboszcza naszej parafii od 18 lat. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z tak trudną sytuacją. Uważamy, że kapłan nie powinien angażować się w bieżące spory polityczne ani dzielić wspólnoty parafialnej. Nasza parafia potrzebuje dziś przede wszystkim spokoju, jedności i duszpasterza, który będzie łączył ludzi, a nie pogłębiał podziały. Dlatego z całym szacunkiem prosimy Księdza Arcybiskupa o podjęcie odpowiednich kroków w tej sprawie”.

Choć list jest anonimowy, według naszych ustaleń był przed wysłaniem konsultowany z wieloma wiernymi z Wojsławic i popiera go zdecydowana większość parafian.

Poproszony o komentarz ks. kan. Z. Kasprzyk mówi, że pozostaje „do dyspozycji” księdza arcybiskupa. Zapewnia, że „nie bawi się w politykę”, bo jego kazania są oparte na Eucharystii i Piśmie Świętym, ale dziękuje osobom angażującym się w pomoc. Duchowny przypomina, że tzw. stara plebania to budynek zabytkowy i nie można dopuścić, by popadł w ruinę, stąd pomysł na jego odbudowę. Proboszcz mówi, że temat nie jest żadną nowością, i informuje, że umowa z projektantami odbudowy „starej plebanii” już została podpisana. Zlecono to jednej z chełmskich pracowni projektowych, która projektowała m.in. zadaszenie wieży w Stołpiu. Wyboru projektantów nie dokonano w drodze przetargu, bo według księdza nie było takiej potrzeby, ale zapewnia, że same roboty budowlane będą już wymagały takiej procedury. Duszpasterz przyznaje, że liczba wiernych spada, ministrantów jest garstka, ale – jak mówi – dzieje się tak dlatego, że młodzi wyjeżdżają za pracą, starsi umierają, i ta tendencja dotyczy wielu parafii, nie tylko tej w Wojsławicach. Proboszcz długo opowiada o planach dotyczących odbudowy „starej plebanii”, w której miałby powstać dom pielgrzyma i muzeum poświęcone błogosławionemu ks. Stanisławowi Mysakowskiemu, urodzonemu w Wojsławicach. Według proboszcza, jeśli pojawiła się szansa na pozyskanie dotacji, w czym ma pomagać poseł Pawłowska, na odbudowę „starej plebanii”, do czego potrzebna jest dokumentacja projektowa, to należy z niej skorzystać. Ks. kan. Kasprzyk uważa, że to „niepowtarzalna okazja”, aby stworzyć w centrum Wojsławic kolejne piękne miejsce spotkań zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.

W kurii zapoznano się już z pismem od „zatroskanych parafian” z Wojsławic.

– Znamy treść tych zarzutów – mówi ks. dr Adam Jaszcz, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie. – Jeszcze przed wakacjami w parafii w Wojsławicach będzie odbywała się wizytacja kanoniczna. Będzie to okazja, aby sygnatariusze listu spotkali się osobiście z biskupem i porozmawiali o formułowanych zarzutach. Z pewnością też ksiądz biskup porozmawia o tym z proboszczem – dodaje.

(rd, fot. kościoła: WUOZ w Lublinie, delegatura w Chełmie)