Pensje nauczycieli podzieliły radnych

Choć głównym punktem czwartkowej sesji rady gminy w Woli Uhruskiej był przyszłoroczny budżet, to najgorętszą dyskusję wzbudziły zarobki nauczycieli. Wrzało zwłaszcza na linii Tadeusz Pawłowski – Mariusz Karpowicz, a oliwy do ognia podlał wójt Jan Łukasik prezentując dokładne wyliczenia nauczycielskiej pensji na wybranym przykładzie belfra z miejscowego Zespołu Szkół.

Posiedzenie zaczął wójt Jan Łukasik od szczegółowego sprawozdania ze wszystkich działań podjętych przez Urząd Gminy w ciągu całego 2022 roku. Mówił o inwestycjach już zrealizowanych, jak i tych w trakcie ukończenia oraz o planach na 2023 rok. Opowiedział też o problemach z rozstrzygnięciem niektórych przetargów, jak choćby tego na remont 12 dróg gminnych oraz o sygnałach, jakie podobno do niego dotarły zarówno ze strony rządowej jak i z Ukrainy o budowie przejścia granicznego Zbereże-Adamczuki.

Zapowiedział również, że gmina powinna rozważyć przygotowanie terenów pod budownictwo mieszkaniowe, a to ze względu na bazę WOT-u, która powstała w Woli Uhruskiej oraz o lobbowaniu na rzecz powstania na terenie gminy Domu Pomocy Społecznej.

Interpelacji nie było. Pytanie o to, kto powinien odśnieżać przejazd kolejowy w Woli Uhruskiej, zadał tylko Radosław Lipert i przewodniczący Marian Łubkowski ogłosił kolejny punkt sesji, czyli przyjęcie pakietu 6 uchwał. Na pierwszy ogień poszedł projekt „Wymagań jakie powinien spełniać przedsiębiorca ubiegający się o uzyskanie zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie ochrony przed bezdomnymi zwierzętami na terenie gminy Wola Uhruska”. Wiceprzewodniczący Tadeusz Pawłowski zauważył, że takich podmiotów akurat brakuje, a on nie wyobraża sobie, że jakakolwiek firma mogłaby nie spełniać podstawowych kryteriów.

Poparł go sekretarz Mariusz Jachimczuk stwierdzając, że ta uchwała jest ponad obecne standardy, do tego aktualna jest Ustawa o ochronie zwierząt, która jasno mówi o tym, że odławianie bezpańskich zwierząt jest zadaniem własnym gminy. Uchwała przeszła, więc można było się pochylić nad kolejnymi. W ten sposób zatwierdzono plany pracy stałych komisji rady gminy, dokonano zmian w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2022-2025 i zmian w budżecie gminy oraz uchwalono budżet na rok 2023. Dochody zaplanowano na ok. 33 mln zł

W dalszej części posiedzenia T. Pawłowski pytał wójta o to, czy są już plany dotyczące działania Domu Pracy Twórczej, który powstaje w budynku byłego dworca kolejowego. W odpowiedzi usłyszał, że jest na to jeszcze za wcześnie. Wójt ogłosił również, że od stycznia skróceniu ulegnie czas pracy ulicznych latarni. Będą się one zapalać 40 minut po zachodzie słońca (obecnie jest to 17 minut) i będą świecić o pół godziny krócej. W Woli Uhruskiej oraz w Bytyniu zgasną o 21.30, a w pozostałych miejscowościach o godz. 20.30. W okresie letnim będą się palić o godzinę dłużej.

Najgorętsza dyskusja wywiązała się po tym, jak wójt przedstawił zarobki nauczycieli z Zespołu Szkół w Woli Uhruskiej. Nie spodobało się to Tadeuszowi Pawłowskiemu, który stwierdził, że wójt w ten sposób chce zdywersyfikować społeczeństwo, nastawiając ludzi przeciwko pedagogom. Stało się to przy okazji wyjaśnienia, dlaczego związkowcy podjęli strajk i szkoła została oflagowana. Na sali obecny był również dyrektor szkoły Mirosław Konieczny, który również się przygotował do sesji i omówił nauczycielskie pensje podając dwa przykłady.

Mariusz Karpowicz stwierdził, że według niego belfrzy zarabiają bardzo dobrze, szczególnie w zestawieniu, ile czasu miesięcznie spędzają pod tablicą i nie powinni narzekać, zwłaszcza, że np. pracownicy fabryk otrzymują o wiele mniejsze pensje. Na te słowa oburzył się Tadeusz Pawłowski, który w zawodzie nauczyciela przepracował ponad 30 lat twierdząc, że radny nie wie, o czym mówi i nie może dokonywać takich porównań. Wsparł go przewodniczący Marian Łubkowski (również były nauczyciel), który zaproponował, by zarobki nauczycieli porównywać do pensji ich odpowiedników z Europy Zachodniej, a nie z lekarzami czy pracownikami fizycznymi. (bm)