Piją, biją i kradną w szkołach

Do drzwi podstawówek policjanci pukają częściej niż do liceów i techników. Przemoc i kradzieże to najczęstsze powody interwencji. Do tego dochodzi alkohol pity w ukryciu za budynkami. Która z placówek jest najbardziej niebezpieczna?

Początek roku szkolnego. Nowe miejsce, nowi znajomi. Dla rodziców tegorocznych pierwszoklasistów, zarówno szkół podstawowych, jak i ponadgimnazjalnych, pierwszy dzwonek to podwójne przeżycie. W końcu każdy chce, by jego dzieci uczęszczały do jak najlepszej placówki. Wyniki w nauce to jedno, ale czy we wszystkich chełmskich szkołach jest bezpiecznie? Do której z nich najczęściej przyjeżdża policja?

W ubiegłym roku szkolnym (2017/2018) policjanci interweniowali 24 razy, z czego blisko połowa interwencji dotyczyła podstawówek! Przykładowo do Szkoły Podstawowej nr 2 policja przyjeżdżała dwa razy (12-latek zniszczył ubrania kolegom, a pijany rodzic przyszedł odebrać dziecko ze szkoły). W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3, Szkole Podstawowej nr 4 i Szkole Podstawowej nr 8, a także w Gimnazjum nr 2 obyło się bez interwencji mundurowych, ale już do Szkoły Podstawowej nr 5 policjanci byli wzywani dwukrotnie (chodziło o kradzież zegarka z szatni oraz zatrzymanie poszukiwanego nieletniego). W Szkole Podstawowej nr 11 odnotowano tylko jedną interwencję dotyczącą naruszenia nietykalności cielesnej uczennicy. Najczęściej za to chełmscy policjanci bywali w Szkole Podstawowej nr 7 (aż cztery interwencje w jednym roku szkolnym, z czego dwie dotyczyły pobicia przez innych uczniów, a pozostałe problemów z uczennicą oraz kradzieży telefonu komórkowego).

Żadnej interwencji w ubiegłym roku szkolnym chełmscy policjanci nie odnotowali natomiast w I Liceum Ogólnokształcącym, Zespole Szkół Ekonomicznych i Mundurowych, IV Liceum Ogólnokształcącym oraz Zespole Szkół Gastronomicznych i Hotelarskich i Zespole Szkół Energetycznych i Transportowych. Dwa razy z kolei wyjeżdżali do II Liceum Ogólnokształcącego (interwencje dotyczyły rozpylenia gazu pieprzowego w szkole oraz przebywania na jej terenie osoby nieuprawnionej), raz do Zespołu Szkół Budowlanych i Geodezyjnych (nieporozumienie uczniów) i dwa razy do Zespołu Szkół Technicznych (kradzież telefonu i głośnika).

Zgłoszenia przychodzą od nauczycieli i dyrekcji szkoły oraz samych rodziców. Bywają też takie sytuacje, gdzie nauczyciele i dyrektorzy starają się rozwiązać problem bez wzywania służb. Niepokojące jest jednak, że gros interwencji związanych z przestępczością w szkołach dotyczy najmłodszych. Liczba interwencji w podstawówkach (10 w ciągu minionego roku szkolnego) przewyższa nawet ilość wyjazdów do niesfornej młodzieży z bursy szkolnej przy ul. Powstańców Warszawy (dziewięć interwencji, z których siedem dotyczyło podejrzenia, że podopieczni są pod działaniem alkoholu, a pozostałe to kradzież pieniędzy, podejrzenie kradzieży perfum). Do tego dochodzą też zgłoszenia wieczorową porą od pracowników szkół i przechodniów o grupkach młodzieży pijącej na terenie placówki. (pc)