Po wyborach wszystko może się zmienić

Wiesław Muszyński, burmistrz Włodawy, jest jednym z liderów Nowej Lewicy na Lubelszczyźnie. Na swojego zastępcę wziął szefa lokalnego PiS-u Wiesława Holaczuka. Choć na ostatniej konwencji swojej partii (2 października) oraz podczas kongresu Partii Europejskich Socjalistów (9 października) krytykował PiS, to współpracy ze swoim zastępcą kończyć nie zamierza, przynajmniej do wyborów.

Uchwała Rady Krajowej Nowej Lewicy z 2 października w sprawie strategicznej współpracy Nowej Lewicy i partii Razem zaczyna się tak: – Czas kryzysu obnażył niekompetencję Prawa i Sprawiedliwości. Pogrążony w wewnętrznych walkach prawicowy rząd skapitulował przed drożyzną, kryzysem energetycznym i biedą coraz częściej grożącą polskim rodzinom. Zdemolowane sądownictwo wywołało największy w historii konflikt z Unią Europejską. W wyniku nieodpowiedzialnych działań prawicy Polska traci olbrzymie środki finansowe na Krajowy Plan Odbudowy. (…) Ten ciemny rozdział w polskiej historii zbliża się do końca. W najbliższych latach PiS straci władzę.

Pod tymi zdaniami podpisał się m.in. burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński, choć od niemal roku współpracuje z szefem powiatowych struktur PiS, który jest jego zastępcą w ratuszu. Ten nieoczywisty układ polityczny jest korzystny dla obu stron. Burmistrz dzięki Wiesławowi Holaczukowi i jego znajomościom w partii rządzącej może pozyskiwać dla miasta kolejne środki zewnętrzne, a wiceburmistrz ma własny gabinet, władzę i całkiem przyzwoite pieniądze.

Październikowa konwencja Lewicy jednoznacznie dała sygnał, że każda współpraca z PiS-em jest nie do przyjęcia. Ale to dopiero od wyborów parlamentarnych, które odbędą się już za rok. Do tego czasu „sojusz dwóch Wiesławów” we Włodawie wydaje się niezagrożony.

– Nie współpracujemy dlatego, że się znamy czy lubimy, a dlatego, że to przynosi wymierne korzyści dla Włodawy – mówi Wiesław Muszyński. – Efekty są bardzo duże, jak choćby rozbudowa linii kolejowej do samego miasta i budowa dworca kolejowego. Jeszcze do niedawna nikomu by się to nawet nie śniło, dzisiaj staje się faktem – dodaje burmistrz. (pb)