Policja weszła do starosty

Poświadczenie nieprawdy przez starostę i wicestarostę chełmskiego oraz przekroczenie uprawnień przez starostę – to w tej sprawie lubelska Prokuratura Okręgowa prowadzi śledztwo, o którym coraz głośniej mówi się nie tylko w powiecie. W ubiegłym tygodniu policjanci z wydziału do walki z korupcją zabezpieczyli dokumenty w starostwie.

O to, czy prokuratura prowadzi jakieś postępowanie przeciwko staroście i członkom zarządu powiatu, pytał na ostatniej sesji rady powiatu chełmskiego radny Tomasz Szczepaniak. – Nie musiałby tego robić, gdyby wcześniej tę informację przekazał radnym sam starosta w trakcie sprawozdania z działalności zarządu albo przewodniczący Jarosław Walczuk, np. podczas wolnych wniosków czy komunikatów przewodniczącego – mówią radni. To, że starosta nie chciał się pochwalić śledztwem, nikogo nie dziwi. Ale dlaczego tą wiedzą nie chciał podzielić się przewodniczący, skoro Prokuratura Okręgowa w Lublinie wysłała zawiadomienie o wszczęciu śledztwa właśnie do Rady Powiatu Chełmskiego?

– Otrzymywane przeze mnie dokumenty i informacje, które są kierowane do wiadomości do Rady Powiatu, gdy się z nimi zapoznam, niezwłocznie zlecam do przekazania wszystkim radnym. Pisma te są wysyłane przez pracownika biura rady powiatu w wersji elektronicznej na przestrzeń dyskową każdego radnego. Radni za pomocą posiadanych tabletów mają możliwość na bieżąco się z nimi zapoznawać. Tak też zrobiłem w przypadku informacji z Prokuratury Okręgowej w Lublinie – tłumaczy przewodniczący.

Ale chyba przed sesją radni do tabletów nie zajrzeli, skoro padło pytanie T. Szczepaniaka. I pomimo pytania o to, czy faktycznie trwa postępowanie, kogo i czego dotyczy, w trakcie samej sesji niewiele się dowiedzieli. Starosta zamiast odpowiedzieć na interpelację radnego, próbował bagatelizować sprawę. Stwierdził, że radny Jarosław Wójcicki zapowiadał, że będzie zawiadamiał odpowiednie organa i to normalne, że prokuratura musi podjąć działania. Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, potwierdziła nam wówczas, że ośrodek zamiejscowy prokuratury w Białej Podlaskiej prowadzi postępowanie w związku z art. 231 kodeksu karnego w sprawie niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień.

– Na razie jest to postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom. Zawiadomienie złożyło dwoje radnych rady powiatu chełmskiego, a dotyczy nieprawidłowości przy remontach kilku odcinków dróg m.in. w Wierzbicy. Prokuratura dopiero podejmuje czynności – mówiła prokurator.

Ale więcej światła na to, czego dotyczy wszczęte śledztwo, daje pełna treść zawiadomienia, które radni już mają. I które wcale na bagatelę nie wygląda.

26 sierpnia Prokuratura Okręgowa w Lublinie z siedzibą w Białej Podlaskiej „wszczęła śledztwo w sprawie zaistniałego w grudniu 2021 roku przekroczenia uprawnień przez Starostę Chełmskiego poprzez podjęcie decyzji o sfinansowaniu z budżetu tej jednostki samorządu terytorialnego remontu dróg lokalnych na dwóch działkach należących do gminy Wierzbica bez uprzedniego uzyskania wymaganej uchwały rady powiatu oraz działki stanowiącej współwłasność Spółdzielni Mieszkaniowej w Wierzbicy i osób fizycznych, czym działał na szkodę interesu publicznego”.

Druga część śledztwa dotyczy „przekroczenia uprawnień przez starostę i wicestarostę chełmskiego poprzez poświadczenie nieprawdy w protokole odbioru końcowego robót drogowych (dotyczy to pięciu odcinków dróg) skutkujące wypłatą z budżetu Powiatu Chełmskiego kwoty 148,423,13 zł na rzecz Przedsiębiorstwa Robót Drogowych Lubartów S.A., które nie było faktycznym wykonawcą tych prac, czym działali na szkodę interesu publicznego”.

Pierwsza część śledztwa zagrożona jest sankcjami z artykułu 231 par. 1 kodeksu karnego. A mówi on, że „funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Druga prowadzona jest w tym samym kierunku w zbieżności z artykułem 271 par. 1 kk, który mówi, że „funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5” oraz w związku z art. 11 par. 2 kk, który mówi, że „jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd skazuje za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów”.

Według naszych informacji w minionym tygodniu w starostwie pojawili się funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Zabezpieczyli dokumenty wydziału infrastruktury, finansów i zamówień publicznych. Zapytaliśmy KWP czy prawdą jest – o czym głośno mówi się w starostwie – że funkcjonariusze tego samego dnia weszli także do Spółdzielni Mieszkaniowej w Wierzbicy i PRD Lubartów. Czekamy na więcej informacji o śledztwie. (bf)