Polityczne schody. Prezydent wypomniał… PiSowi?

Schody przy Gmachu przed i po przebudowie

W Chełmie nawet remont schodów może mieć wymiar polityczny. A przynajmniej tak można wywnioskować z komentarza prezydenta Jakuba Banaszka, który odniósł się do inwestycji realizowanej właśnie przy Gmachu. Prezydent wytknął wieloletni „niedasizm” w tej kwestii, który w końcu dało się przełamać. Tyle, że schody buduje urząd wojewódzki, którym w latach 2015-2023 rządził PiS. A internauci przy okazji pytają o zniszczone „miejskie” schody między Pocztową i Uściługską.

„Trwa remont schodów przy Gmachu – Delegaturze Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Schodów, które każdy zna w naszym mieście – z niemocy, z niedasizmu, z zagrożenia bezpieczeństwa i poczucia olewania przez Urząd Wojewódzki. Taka prawda.

Choć nie jest to wielka inwestycja, zarówno w sensie rozmachu jak i wartości to bardzo ważna. Po latach starań udało się!” – napisał Jakub Banaszek na swoim profilu internetowym.

Udało się, dzięki decyzji wojewody Krzysztofa Komorskiego z KO i pieniądzom z urzędu wojewódzkiego oraz staraniom dyrektora delegatury LUW w Chełmie, Macieja Baranowskiego z Polski 2050, który jeszcze jako radny Rady Miasta Chełm interpelował w sprawie schodów. Banaszek uczciwie wspomniał o tym we wpisie. A nie omieszkał dodać podziękowań dla swojej mamy, poseł Anny Dąbrowskiej-Banaszek, która „wspólnie ze mną inicjowała działania w tym temacie, a które w pewnym sensie wsparły temat. Nam się bezpośrednio nie udało – niestety pewne czynniki skutecznie blokowały potrzebne działanie dla mieszkańców”.

Wygląda na to, że w tym przypadku przytyk „niedasizmu” skierowany jest do PiS, który przecież przez osiem lat rządziły w kraju i w tym czasie desygnował na stanowiska swoich wojewodów. W lubelskim byli to najpierw przez cztery lata (od 2015 do 2019) Przemysław Czarnek a potem przez kolejne cztery lata, do grudnia 2023 roku Lech Sprawka. Przez osiem lat pomimo tak „idealnego” układu politycznego, w którym prezydent Chełma, wojewoda lubelski, a także rząd wywodzili się ze zjednoczonej prawicy, nie udało się doprowadzić do tego „niewielkiego” remontu, jak sam prezydent nazywa inwestycję. Nie udałoby się też bez inicjatywy Piotra Deniszczuk – starosty chełmskiego i wsparcia finansowego powiatu na remont uliczek i budowę części parkingów przy gmachu. Chociaż powiat jest jedynie jedną z wielu instytucji, które wynajmują tam pomieszczenia.

A o czym nie wszyscy pamiętają nie doszło też do przejęcia samego gmachu przez miasto. Chociaż prezydent Banaszek z ówczesnym wojewodą Czarnkiem podpisywali już dokumenty w tej sprawie. Robili to przed kamerami, na tle gmachu. Ale to było tuż przed wyborami do parlamentu, w których startował Czarnek, więc można było bardzo dużo naobiecywać i prawie dać.

A wspomniane na początku schody, które przez lata skracały drogę między osiedlami Górnej i Dolnej Dyrekcji, mają powstać do połowy stycznia. Koszt inwestycji to około 440 tys. zł.

Do wytkniętego przez prezydenta „niedasizmu” odniósł pod wpisem miejski radny Stanisław Mościcki, który słusznie zauważył, że na remont od lat czekają należące do miasta schody w centrum, między ul. Uściługską a Pocztową. „Panie Prezydencie teraz czas na Pana! Mieszkańcy Chełma i radni Rady Miasta regularnie upominają się o ich remont. Czekamy…” napisał m.in. I nie był to jedyny wpis dotyczący tych schodów. (reb)