Od czasu pandemii COVID-19 temat szczepień wywołuje gorące dyskusje. Jedni uważają je za jedno z największych osiągnięć współczesnej medycyny, inni podważają ich skuteczność i bezpieczeństwo. Niezależnie od poglądów, lekarze przypominają, że są choroby, których można uniknąć lub znacznie złagodzić ich przebieg właśnie dzięki szczepieniom. Jedną z nich jest półpasiec – schorzenie, które może oznaczać miesiące, a nawet lata bólu.
Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia tylko w 2025 roku w województwie lubelskim z powodu półpaśca leczonych było ponad 8 tysięcy pacjentów. Blisko 150 osób wymagało hospitalizacji.
Choroba, która wraca po latach
Półpasiec wywołuje ten sam wirus, który odpowiada za ospę wietrzną. Po przechorowaniu ospy wirus nie znika jednak z organizmu. Ukrywa się w zwojach nerwowych i może pozostawać nieaktywny przez wiele lat.
Problem pojawia się wtedy, gdy organizm słabnie. Wystarczy spadek odporności związany z wiekiem, chorobą, stresem czy nawet zwykłym przeziębieniem. Wtedy wirus może ponownie się uaktywnić i wywołać półpasiec.
– Wiek jest największym czynnikiem ryzyka zachorowania na tę chorobę, a drugim obniżona odporność organizmu – przypomina Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Epidemiolodzy szacują, że na półpasiec zachoruje średnio co trzecia osoba po 60. roku życia.
Ból nie do zniesienia
Choć wiele osób kojarzy półpasiec głównie z charakterystyczną wysypką, lekarze podkreślają, że największym problemem są jego powikłania. Najczęściej występuje tzw. neuralgia półpaścowa, czyli przewlekły ból nerwów. Może utrzymywać się miesiącami, a nawet latami po ustąpieniu zmian skórnych. Według specjalistów dotyczy ona nawet 30 proc. chorych.
– Leczenie jest długotrwałe, a często także nieskuteczne, ponieważ choroba prowadzi do uszkodzenia układu nerwowego – tłumaczy M. Bartoszek.
Szczególnie niebezpieczny jest półpasiec oczny, który może prowadzić do poważnych uszkodzeń narządu wzroku.
Według szacunków NFZ każdego roku z półpaścem zmaga się w Polsce ponad 100 tysięcy osób. Dlatego lekarze coraz częściej zachęcają seniorów i osoby przewlekle chore do szczepień ochronnych. Badania pokazują, że skuteczność szczepionki przeciw półpaścowi przekracza 90 procent i utrzymuje się przez co najmniej 10–11 lat.
Kto może zaszczepić się za darmo?
Od kwietnia 2025 roku szczepionka przeciw półpaścowi jest bezpłatna dla osób po 65. roku życia cierpiących na wybrane choroby współistniejące, m.in. choroby serca, płuc, nerek, cukrzycę, POChP, nowotwory czy schorzenia związane z obniżoną odpornością. Pozostali dorośli pacjenci z tych grup mogą skorzystać z 50-procentowej refundacji. Szczepienie można wykonać w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej lub w wybranych aptekach. Co ważne, preparat przeznaczony jest właśnie dla osób, które w dzieciństwie przeszły ospę wietrzną.
– Osoby dorosłe i seniorzy, którzy w dzieciństwie przebyli ospę wietrzną, mogą się teraz zaszczepić, aby uniknąć półpaśca w przyszłości – przypomina NFZ.
Dyskusje o szczepieniach zapewne jeszcze długo nie ucichną. Trudno jednak znaleźć kogoś, kto po przejściu półpaśca chciałby przeżywać tę chorobę drugi raz. A statystyki pokazują, że ryzyko zachorowania wcale nie jest małe. (reb)










