Popsowali bocianie gniazdo

Z komina Szkoły Podstawowej w Łopienniku Dolnym usunięto bocianie gniazdo. – Od zawsze tam było. Komu to przeszkadzało? Od wieków panuje przecież przekonanie, że bociany przynoszą szczęście – oburza się część mieszkańców. Władze gminy tłumaczą, że zdecydowały się na taki krok ze względu na bezpieczeństwo uczniów, a bociany i tak na pewno tu wrócą.

Mieszkańcy, którzy poinformowali nas o zrzuceniu bocianiego gniazda, są niepocieszeni. – Bociany przylatywały tu co roku. To był dla nas dobry znak. Bardzo podobało się to też dzieciom, które chodzą do szkoły, bo mogły podziwiać te piękne ptaki z bliska. Komu to przeszkadzało? – pyta jeden z naszych informatorów. Inna mieszkanka Łopiennika Dolnego zauważa, że żyjemy w czasach, w których dużo mówi się o ochronie środowiska, ochronie planety, dbaniu o zwierzęta.

– A w naszej gminie ktoś wpadł na pomysł pozbycia się bocianiego gniazda. Jak te cudowne ptaki do nas wrócą, to zgłupieją, że ich dom zniknął. Ponadto w gnieździe tym schronienie znajdowały też inne ptaki, np. wróble – dodaje i przypomina… fragment wiersza Cypriana Kamila Norwida „Moja piosenka” […] „Do kraju tego, gdzie winą jest dużą, Popsować gniazdo na gruszy bocianie, Bo wszystkim służą…, Tęskno mi Panie”.

Władze gminy Łopiennik Górny „do winy” się nie poczuwają i zapewniają, że usunięcie gniazda nie było skutkiem czyjegoś widzimisię, a w pełni przemyślaną decyzją, podjętą dla bezpieczeństwa uczniów i nauczycieli.

– Powodem usunięcia gniazda z komina szkoły była jego waga, wynikająca z kilkuletniego nagromadzenia materiału budulcowego, co stanowiło zagrożenie dla osób przebywających w szkole i jej otoczeniu, ale też samych ptaków. Komin stanowi za słabą podstawę na tak duże obciążenie – mówi Karol Stęplowski, wicewójt gminy Łopiennik Górny. – W każdej chwili pod takim ciężarem mógł runąć. Gniazdo zostało usunięte przez specjalistyczną firmę wezwaną przez dyrektor Szkoły Podstawowej w Łopienniku Dolnym – dodaje wicewójt.

Władze gminy podkreślają przy tym, że usunięcia gniazda dokonano zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. Mówi ono m.in., że „w okresie od dnia 16 października do końca lutego, jest możliwe usuwanie gniazd ptasich z obiektów budowlanych lub terenów zieleni jeżeli wymagają tego względy bezpieczeństwa lub sanitarne”.

– W poprzednich latach wykonywano już takie prace. Dotychczas nie miało to negatywnego wpływy na powroty bocianów. Co roku wracają i w okresie lęgowym odbudowują konstrukcję na tym samym kominie – przekonuje wicewójt. (kg)