Prezydent RP Karol Nawrocki uczestniczył dziś we Włodawie w obchodach 87. rocznicy agresji Związku Sowieckiego na Polskę. Po Apelu Pamięci na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Wojska Polskiego spotkał się z mieszkańcami na włodawskim rynku. W swoim wystąpieniu wiele miejsca poświęcił historii, Rosji, bezpieczeństwu wschodniej granicy oraz wnioskom, jakie – jego zdaniem – Polska powinna wyciągać z wydarzeń 1939 roku.
Na włodawskim cmentarzu, gdzie spoczywają m.in. żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza polegli w bitwie pod Wytycznem, odbył się uroczysty Apel Pamięci. Później Karol Nawrocki spotkał się z mieszkańcami na włodawskim rynku.
Prezydent podczas przemówienia nawiązywał do agresji Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 roku. Mówił, że Niemcy chcieli odebrać Polakom „ciało”, a Sowieci „duszę”. Przekonywał jednocześnie, że doświadczenia historyczne powinny uczyć Polskę determinacji, odwagi i ostrożności wobec rosyjskiej propagandy i dezinformacji.
Karol Nawrocki podkreślał również, że Rosja nie jest państwem niezwyciężalnym. Przypominał zwycięstwo Polski nad bolszewikami w 1920 roku, klęskę Rosji w wojnie z Japonią w latach 1904-1905 oraz niepowodzenie sowieckiej interwencji w Afganistanie.
W swoim wystąpieniu prezydent podkreślał również szczególne położenie Włodawy i całego pogranicza. Mówił o mieszkańcach, którzy na co dzień żyją blisko granicy Unii Europejskiej i doświadczają alarmów związanych z zagrożeniami ze Wschodu. Nawiązywał przy tym do rosyjskich działań i propagandy, podkreślając, że właśnie we Włodawie zagrożenie ze strony Rosji jest odczuwane wyjątkowo mocno.
Prezydent dziękował także funkcjonariuszom Straży Granicznej za ochronę wschodniej granicy Polski. Podkreślał, że ich służba nawiązuje do tradycji Korpusu Ochrony Pogranicza, którego żołnierze bronili wschodnich rubieży II Rzeczypospolitej.
Zdaniem Karola Nawrockiego, jednym z najważniejszych wniosków z klęski wrześniowej 1939 roku powinno być budowanie realnych sojuszy, wzmacnianie własnego potencjału obronnego oraz odporności społeczeństwa na dezinformację. Podkreślał, że historia nie może być jedynie wspomnieniem, ale powinna być źródłem nauki dla współczesnej polityki bezpieczeństwa. Wskazywał, że także dzisiaj Polska powinna opierać swoje bezpieczeństwo na własnej sile i rzeczywistych, sprawdzonych sojuszach. (red.)













