Prezydent przekonywał lublinian

Prezydent Andrzej Duda w ubiegły poniedziałek na placu Litewskim spotkał się z mieszkańcami Lublina

W niedzielę, 28 czerwca, czeka nas pierwsza tura wyborów prezydenckich. Wszystko wskazuje na to, że nie ostatnia, bo choć popierany przez Prawo i Sprawiedliwość Andrzej Duda według wszystkich sondaży ma kilkanaście punktów procentowych przewagi nad Rafałem Trzaskowskim z Koalicji Obywatelskiej, to do osiągnięcia 50-procentowego wyniku dużo mu brakuje. Głosowanie zacznie się o godzinie 7 i potrwa do 21.

W pierwszej turze faworytem jest urzędujący prezydent Andrzej Duda, którego poparcie, jeśli wierzyć sondażom, oscyluje w granicach 40 procent. Jest niemal pewne, że do wyłonienia zwycięzcy konieczna będzie druga tura oraz, że A. Duda spotka się w niej z kandydatem Koalicji Obywatelskiej – Rafałem Trzaskowskim, który traci do urzędującego prezydenta od 10 do 14 punktów procentowych, ale w ostatnich dniach zmniejszał ten dystans.

Na trzecim miejscu na tydzień przed głosowaniem plasuje się Szymon Hołownia (10-14%), a czwartym Krzysztof Bosak (ok. 6-7%) a tuż za nim Władysław Kosiniak-Kamysz (4-6%). Sondaże wskazują jednocześnie, że poparcie dla A. Dudy i R. Trzaskowskiego przed drugą turą (planowana jest na niedzielę, 12 lipca) rozkłada się niemal po równo.

W ubiegłym tygodniu urzędujący prezydent przyjechał do Lublina, gdzie spotkał się z mieszkańcami na Placu Litewskim. Na wiec przyszli nie tylko zwolennicy, ale też przeciwnicy Andrzeja Dudy.

– Zapewniam moich rodaków, którzy tutaj stoją pod tęczowymi transparentami i flagami, że chociaż różnimy się, bo ja stoję pod flagą biało-czerwoną, to nie przeszkadza temu, żebyśmy się szanowali – stwierdził urzędujący prezydent.

Na Placu Litewskim nie brakowało bowiem członków i zwolenników ruchu LGBT, którym nie podobała się niedawna wypowiedź Przemysława Czarnka, posła Prawa i Sprawiedliwości i członka sztabu wyborczego prezydenta. – Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości.

Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją – powiedział były wojewoda lubelski na antenie Telewizji Polskiej wywołując burzę w kraju i wiele krytycznych komentarzy w zagranicznych mediach. P. Czarnek tłumaczył później, że jego wypowiedź została wycięta z kontekstu i zmanipulowana.

Prezydent Andrzej Duda dla złagodzenia atmosfery spotkał się jednak w Pałacu Prezydenckim z Bartoszem Staszewskim, m.in. organizatorem lubelskiego marszu równości. Zaprosił do siebie również kandydata Lewicy Roberta Biedronia, który jest gejem i jego matkę, ale oboje odmówili twierdząc, że Duda najpierw powinien przeprosić za wypowiedziane słowa.Sporo wskazuje na to, że wywołany przez sztab urzędującego prezydenta temat LGBT, choć w ostatnich dniach wyraźnie wyciszany, będzie również poruszany w czasie kilku ostatnich dni przed pierwszą turą.

W niedzielę, 28 czerwca, oprócz wspominanych A. Dudy i R. Trzaskowskiego o Pałac Prezydencki powalczą również: Robert Biedroń (Lewica), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Szymon Hołownia (niezależny) i Władysław Kosiniak-Kamysz (Polskie Stronnictwo Ludowe-KP). Pozostali kandydaci mają znacznie mniejsze szanse na niezły wynik. Odnotujmy jednak, że o głosy wyborców będą również walczyć kojarzeni z prawicą: Marek Jakubiak, Stanisław Żółtek i Mirosław Piotrowski; związany z Unią Pracy Waldemar Witkowski oraz Paweł Tanajno, znany przede wszystkim z organizowania niedawnych protestów przedsiębiorców.

Niedzielne głosowanie odbędzie się metodą mieszaną, czyli w lokalach wyborczych, a dla chętnych – korespondencyjnie. Zacznie się o godzinie 7 i potrwa do godz. 21. Prezydent, zgodnie z Konstytucją, jest „najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej”. Wybierany jest na 5-letnią kadencję i może być ponownie wybrany tylko raz.

Prezydentem zostaje kandydat, który otrzymał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów, dlatego o wyniku wyborów prezydenckich w Polsce decyduje przeważnie druga tura. W 2015 roku Andrzej Duda pokonał w niej Bronisława Komorowskiego.

Grzegorz Rekiel