Radni nie zgodzili się na podwyżkę

Tuż przed posiedzeniem rady gminy w Hańsku przekazano kluczyki do samochodu ratowniczego dla strażaków z OSP w Ujazdowie. Najciekawiej było przy uchwalaniu nowych stawek podatku rolnego. Wójt lobbował za podwyżką, ale radni uznali, że w 2023 roku podatek nie wzrośnie.

Posiedzenie zaczął wójt Marek Kopieniak, informując o ostatnich działaniach urzędu.

– Topową sprawą jest gotowy budżet gminy, a drugą to dodatki węglowe oraz zamieszanie wokół cen energii elektrycznej – mówił Kopieniak. – Dostaliśmy właśnie ok. 200 tys. zł na wypłatę tych dodatków. Zima już przyciska, więc węgiel będziemy składować albo na terenie przedsiębiorstwa albo u pana Świecy. Zapotrzebowanie na razie wynosi ok. 130 ton, ale cały czas rośnie. W ostatnich dniach wyszły ustawy, które powodują to, że możemy chronić wydatki na zakup energii elektrycznej. Wymaga to dużo pracy papierkowej, ale gra jest warta świeczki. Są problemy z wykonawcami, którzy przedłużają pewne rzeczy. Tu największy problem jest z przejściem w Dubecznie. Z dobrych wiadomości – ogłoszono wykonawcę przebudowy odcinka drogi powiatowej w Kulczynie. Inwestycja ma być gotowa w pierwszym półroczu 2023 roku – wyjaśniał wójt.

Następnie głos zabrał nowy dzielnicowy gminy, Marcin Nowicki, który przedstawił się zebranym, po czym udał się w teren, a rada zajęła się pakietem kilku uchwał.

Ustalono plan pracy z organizacjami pozarządowymi, nadano nazwę ulicy w Dubecznie oraz ustalono nowe stawki podatku rolnego i od środków transportowych. Wójt zaproponował, by cenę kwintala żyta używaną do obliczeń podatku rolnego ustalić na poziomie 68 zł, która to wartość jest niższa od maksymalnej o 6 zł, ale też i wyższa od obecnie obowiązującej na terenie gminy również o ok. 6 zł.

– My świata nie zepsuliśmy, a tym podatkiem go nie naprawimy i nie uratujemy rolników. W tej sytuacji wszystko musi urosnąć. Jeśli cena węgla wzrosła 2,5-krotnie, cena energii 3 razy, usługi pocztowe są horrendalnie drogie, więc nie możemy „brać na klatę” wszystkich obciążeń, tym bardziej, że w naszej gminie aż 69 procent gruntów jest zwolnione z podatków ze względu na klasę gleby. Mimo tego, nie chcę maksymalnej podwyżki, a tylko takiej uwzględniającej średni wzrost kosztów usług – apelował wójt.

Radny Antoni Żakowski zaproponował, by pozostawić stawkę na obecnym poziomie wynoszącym 61,48 zł. Jego propozycję poparło sześciu innych radnych: Adam Szelągowski, Mieczysław Brodawka, Marek Buda, Andrzej Ładak oraz Szczepan Szwed i tym samym przeszedł wniosek Żakowskiego, a nie wójta. (bm)