Radnych skok na kasę

Radni gminy Rejowiec Fabryczny lekką ręką podnieśli sobie diety, które i tak mieli wysokie. Z 700 zł na 1 080 zł. Więcej dostanie też przewodniczący Mirosław Maziarz, choć on sam zapewnia, że… mimo wszystko obniżył sobie wynagrodzenie. Aż o ponad 8 000 zł wzrosła pensja wójta gminy, Zdzisława Krupy, który co miesiąc będzie kasował po 17 400 zł brutto.

700 zł miesięcznej diety za dwa, czasami trzy spotkania po kilka godzin w miesiącu dla radnych gminy Rejowiec Fabryczny to było za mało. Od czwartku 25 listopada co miesiąc będą dostawać po 1 080 zł. Nieważne, ile razy spotkają się w miesiącu. A nawet jeśli nie będzie potrzeby zwoływania plenarnego posiedzenia, radni i tak dostaną swoje pieniądze. Dla porównania – o kilkaset złotych niższe diety biorą radni w 60-tysięcznym Chełmie. Nic zatem dziwnego, że mieszkańców gminy wieść o podwyżkach mocno zbulwersowała. W redakcji rozdzwoniły się telefony.

– To jest skandal, by gminny radny dostawał tak duże pieniądze! – grzmi jeden z mieszkańców Pawłowa. – Jak im nie wstyd?! Jest wielu urzędników, którzy dostają tylko o tysiąc złotych na rękę więcej miesięcznie, a pracują po osiem godzin dziennie!

Swojego oburzenia nie kryła też mieszkanka Kaniego. – Starsi ludzie mają niewiele więcej emerytury, a ci państwo lekką ręką zaserwowali sobie podwyżki naszym kosztem, bo przecież to mieszkańcy zasilają budżet gminy! Teraz widać, że do rady idzie się głównie po pieniądze. Przed wyborami wszyscy obiecują, że będą pracować społecznie, a jak już zostają radnymi, zmieniają zdanie. Mam nadzieję, że mieszkańcy gminy w kolejnych wyborach zapamiętają dzień 25 listopada 2021 roku, w którym to nasi radni dokonali skoku na gminną kasę i kolejny raz na nich nie zagłosują – mówi nasza czytelniczka.

– Ciężko pracują, inflacja wysoka, więc trzeba było sobie podnieść diety – ironizuje mieszkaniec Wólki Kańskiej. – Napiszcie o tym, niech wszyscy w gminie dowiedzą się, jakich pazernych mamy radnych.

W kilku gminach radni postąpili podobnie i zafundowali sobie niemałą podwyżkę. Są jednak samorządy, w których radni wiedzą, że do rady nie idzie się przede wszystkim po pieniądze. Np. w Żółkiewce w powiecie krasnostawskim radny dostaje po 300 zł miesięcznie.

Niemałą podwyżkę dostał też przewodniczący rady gminy Mirosław Maziarz. Do tej pory otrzymywał 1 324 zł miesięcznie. Według nowych stawek co miesiąc będzie inkasował po 1 800 zł. – Na dobrą sprawę to obniżyłem sobie dietę, bo rada proponowała mi 2 000 zł – tłumaczy się rozbrajająco Maziarz i mocno przekonuje, że to nie była jednak podwyżka, skoro optował za niższą kwotą. Nie od dziś punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Maziarz podkreśla, że radni mają pełne ręce roboty. – Przy budżecie rocznym 33 mln zł aż 13 mln zł wydajemy na inwestycje – zaznacza. Próbując zrozumieć wyjaśnienia przewodniczącego, można wywnioskować, że skoro gmina wydaje dużo na liczne przedsięwzięcia, to może również pozwolić sobie na wypłatę wysokich diet dla radnych. A gdyby na inwestycje nie wydała złotówki, to radni też nie wzięliby nawet grosza?

Przewodniczący broni siebie i radnych. Przekonuje, że znacznie wyższe diety uchwalili sobie radni miasta i gminy Rejowiec Osada. – Żadnego skoku na kasę u nas nie było! – twierdzi Maziarz. – Wydatki na jednego mieszkańca w naszej gminie są wyższe niż w Rejowcu Osadzie, a diety mamy i tak niższe.

Podwyżkę dostał też wójt gminy Zdzisław Krupa. W tym przypadku jednak zmieniły się przepisy, według których rady gmin, miast, powiatów ustalają wysokość wynagrodzenia wójtom, burmistrzom, prezydentom i starostom. Zmiany są bardzo korzystne dla włodarzy, którzy mogą liczyć na kilkutysięczne podwyżki. Radni gminy Rejowiec Fabryczny musieli zatem dostosować płacę wójta do obowiązującego prawa. Ustalili mu 9 000 zł pensji zasadniczej, 3 000 zł dodatku funkcyjnego i 3 600 zł dodatku specjalnego. Do tego należy dodać 20 proc. stażowego, liczonego od wynagrodzenia zasadniczego, czyli 1 800 zł. W sumie miesięczne uposażenie Zdzisława Krupy wynosi 17 400 zł brutto. Do tej pory wójt gminy Rejowiec Fabryczny zarabiał 9 340 zł. Jego wynagrodzenie wzrosło zatem o ponad 8 tys. zł. Mało tego, wójt dostanie wyrównanie od 1 sierpnia br., w sumie ponad 32 tys. zł brutto!

– Tej samej wysokości płacę rada uchwaliła burmistrzowi miasta i gminy Siedliszcze, Hieronimowi Zonikowi – wyjaśnia przewodniczący Maziarz. – Obliczając pensję wójta, wzorowaliśmy się właśnie na tym przykładzie. Żeby nie było tylko, że rada podniosła sobie diety, w budżecie na 2022 rok są zaplanowane również pieniądze na podwyżki wynagrodzeń dla pracowników – dodaje Maziarz. Przewodniczący nie potrafił jednak powiedzieć, czy chodzi tylko o tych urzędników, którzy dostają minimalną płacę i z powodu jej wzrostu od 1 stycznia przyszłego roku z 2 800 zł na 3 000 zł wójt będzie musiał wyrównać im płace, czy też chodzi o wszystkich pracowników urzędu. – To już wójt będzie decydował – stwierdził jedynie.

Na podwyżkach skorzystali też sołtysi. Za udział w sesji każdy z nich dostanie po 160 zł. Do tej pory brali po 100 zł. (s)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here