Reja płynie jak rzeka

Po każdej dużej ulewie ulica Reja tonie w wodzie

Ledwie wprowadzili się do bliźniaka przy ul. Mikołaja Reja w Chełmie, a już muszą walczyć z ogromnym problemem. Po ulewie z 19 lipca podwórko Krzysztofa i Joanny zamieniło się w jezioro, a woda wdarła się do piwnicy. Mieszkańcy alarmują, że ulica jest zalewana od lat i czekają na reakcję miasta. – Potrzebujemy skutecznego odwodnienia – tłumaczą i z lękiem spoglądają w niebo za każdym razem, kiedy gromadzą się czarne chmury.

Małżeństwo wysłało do prezydenta Chełma pismo ze zdjęciami posesji po ulewie. Z jego treści wynika, że podczas ulewy woda zbierała się na jezdni, a kratki ściekowe przestały ją odbierać. Poziom sięgał nawet 30-40 cm i w końcu woda przelewała się na posesję przy ich domu. Właściciele wezwali straż pożarną i zgłosili problem do MPGK. – Po pierwszym deszczu woda nie wdarła się do piwnicy, ale po kolejnej ulewie już tak, a odcinek od bramy do podwórza w jednej chwili zamienił się w rwącą rzekę, a całe podwórko w jezioro – opisują mieszkańcy.

Próbowali zatrzymać wodę workami z ziemią, którą wcześniej kupili do urządzenia ogródka warzywnego. Napór był jednak zbyt duży. Woda zaczęła wdzierać się do garażu, w którym znajdowały się m.in. kosiarka, glebogryzarka, piły i rowery.
W piwnicy było 10 cm wody. Przez trzy i pół godziny osiem osób wyniosło około stu wiader. A przez kolejne kilka dni trzeba było osuszać pomieszczenia.

Trawnik i płot zniszczone

Rodzina wprowadziła się do bliźniaka dwa miesiące wcześniej. Dzień przed ulewą właściciele zakończyli prace przy zakładaniu trawnika. Nawieźli ziemię, wyrównali teren i wysiali trawę. Tydzień wcześniej powstało nowe ogrodzenie. Woda zniszczyła efekty tych prac.

Mieszkańcy podkreślają, że nie był to jednostkowy przypadek. Ich zdaniem woda regularnie zalega na całym odcinku ul. Reja, od skrzyżowania z ul. Kamieńskiego do ul. Rolniczej. Najgorzej ma być właśnie przy zbiegu Reja i Kamieńskiego, gdzie zbiera się woda spływająca z wyżej położonych ulic.

W piśmie do prezydenta wskazują, że bezpośrednio zagrożonych zalaniem jest około dziesięciu posesji. Część właścicieli podniosła już wjazdy lub zamontowała prowizoryczne gumowe zabezpieczenia. Ich zdaniem nie rozwiązuje to problemu, a jedynie przesuwa wodę na kolejne nieruchomości.

Dwie kratki to za mało

Autorzy pisma zwracają uwagę, że kanalizacja burzowa zaczyna się dopiero przy zbiegu ulic Reja i Kamieńskiego, a w kierunku ul. Rolniczej nie ma odpływów.

Na skrzyżowaniu znajdują się dwie kratki, które mają nie radzić sobie nawet przy mniej intensywnych opadach. Mieszkańcy kwestionują także sposób osadzenia części przepustów i studzienek. Twierdzą, że spływająca woda omija kratki, a muł gromadzi się na wysokości rur odpływowych, co może prowadzić do ich zatykania.

– Przy każdej kropli deszczu dostajemy dreszczy. Co będzie dalej? – pisze małżeństwo.
Domagają się dokładnych oględzin, oczyszczenia istniejącej infrastruktury i przygotowania rozwiązania, które zabezpieczy ulicę przed kolejnymi zalaniami.

Kto zapłaci za szkody?

Właściciele zgłosili szkody ubezpieczycielowi. Przedstawiciel firmy miał wskazać przyczyny zalania i możliwą odpowiedzialność zarządcy infrastruktury odprowadzającej wodę. Mieszkańcy powołują się również na przepisy Prawa wodnego, zgodnie z którymi ochrona przed zalaniami i utrzymanie miejskiej infrastruktury deszczowej należą do obowiązków samorządu. I ponownie podkreślają, że problem dotyczy nie tylko ich posesji, lecz większej części ulicy.

Pismo trafiło do prezydenta Chełma, przewodniczącej Rady Miasta, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz inspekcji ochrony środowiska. My również zapytaliśmy miejskich urzędników, czy znają problem ul. Reja i jakie zamierzają podjąć działania, żeby ulżyć mieszkańcom. Bo prowizoryczne wały i podniesione podjazdy może uratują posesje przed niewielkim deszczem, ale na stałe nie zastąpią sprawnej kanalizacji burzowej.

Miejscy urzędnicy tłumaczą, że Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej systematycznie przeprowadza przeglądy oraz ocenę stanu technicznego sieci kanalizacji deszczowej na obszarze miasta. – Czynności te zostały wykonane również po wystąpieniu ekstremalnych opadów deszczu, które miały miejsce w dniu 19 lipca br. Jednocześnie informuję, że budowa oraz rozbudowa sieci kanalizacji deszczowej realizowana jest w ramach prowadzonych przez Miasto inwestycji związanych z przebudową dróg. Na dzień sporządzenia niniejszej odpowiedzi Miasto nie przewiduje realizacji inwestycji polegających na przebudowie istniejącej infrastruktury kanalizacji deszczowej ani budowie dodatkowych wpustów deszczowych w ramach funkcjonującej sieci. Nie jest również planowana przebudowa ul. Reja – informuje Barbara Czuba z Urzędu Miasta Chełm.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!