Siedział w krzakach z młotkiem i siekierą

Wciąż nie wiadomo, jaki cel przyświecał 61-latkowi z gminy Włodawa, który włamał się do sąsiedniego, niezamieszkanego domu. Być może marzył o nocy w innym łóżku, bo po wejściu do środka zaczął je ścielić.

Policjanci włodawskiej patrolówki zatrzymali w sobotę (24 października) 61-latka, który wybił szybę, uszkodził okno i włamał się do jednego z domów na terenie gminy Włodawa. – Mężczyzna wszedł do środka i na dobre się tam rozgościł – rozłożył łóżko i zaścielił pościel – relacjonuje Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Dziwne odgłosy dochodzące z domu usłyszeli okoliczni mieszkańcy. Powiadomili policję.

Po przyjeździe na miejsce mundurowi w pobliskich zaroślach ujawnili włamywacza, który w ręku trzymał młotek i siekierę. Okazał się nim 61-letni mężczyzna, który zamieszkuje tuż obok. Policjantom przyznał, że faktycznie wszedł do niezamieszkałego obecnie domu, ale nie potrafił wyjaśnić powodów. Właścicielka domu z województwa zachodniopomorskiego oszacowała zniszczenia na kwotę 500 złotych. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia – dodaje Szymańska. (bm)