Siema, oglądajcie nasz rajd po lesie!

Młodzi motocykliści urządzili sobie rajd po lesie. Ucieczkę przed leśniczym uznali za świetną zabawę. Nagrali ją i zamieścili w internecie, zapraszając internautów do oglądania: „Siema, wpadnijcie do nas na kanał i obejrzyjcie ucieczkę przed leśniczym”. Z zaproszenia skorzystali strażnicy leśni i rajdowcom zrzedły miny.

W Nadleśnictwie Chełm w ostatnim czasie odnotowali wzrost przypadków bezprawnego korzystania z lasu. Piotr Kosmala z Nadleśnictwa Chełm wylicza najczęstsze czyny zabronione w lesie: używanie otwartego ognia i naruszenie przepisów przeciwpożarowych, wywóz śmieci, gruzu i nieczystości, pozyskiwanie stroiszu, niszczenie runa leśnego, pozyskiwanie piasku, torfu, żwiru, naruszenie zakazu wstępu do lasu. Ostatnio prawdziwą plagą stały się bezprawne przejażdżki po lesie terenowymi autami oraz motocyklami. Tacy kierowcy-rajdowcy szukają ekstremalnych wrażeń, ale nie w tym miejscu, w którym to dozwolone i nie zastanawiając się nad konsekwencjami swojego zachowania. Czują się bezkarni i anonimowi, ale wcale tak nie jest.

– Ostatnio często mamy do czynienia z wjazdami do lasu pojazdami silnikowymi i parkowaniem w miejscach niedozwolonych, zdefiniowanymi w artykule 161. Kodeksu Wykroczeń – mówi P. Kosmala. – Jest to zazwyczaj samochód, a także coraz częściej motocykl. Przyczyna zapewne leży w dużej dostępności na rynku sprzętu tego typu i chęci sprawdzenia go w „trudnym terenie”. Oprócz oczywistego zakłócenia spokoju w środowisku leśnym, taki agresywny przejazd pojazdów po drogach leśnych powoduje ich zniszczenie.

Z wyjątkowym przykładem zuchwalstwa leśniczy spotkali się w maju br. W lesie pod Chełmem, trzech młodych mężczyzn urządziło sobie swoistego rodzaju rajd motocyklowy. Dwóch 18-latków i jeden 17-latek na motocyklach typu cross jeździło po drogach i uprawach leśnych. Ucieczkę przed leśniczym uznali za świetną zabawę. Na domiar złego całe wydarzenie nagrali, a filmik wrzucili na YouTube. Zachęcali internautów do oglądania nagrania: „Siema, wpadnijcie do nas na kanał i obejrzyjcie ucieczkę przed leśniczym”. Mieli pecha, bo filmik obejrzeli także strażnicy leśni. W internecie anonimowy tak naprawdę nie jest nikt. Strażnicy bez problemu dotarli do właścicieli motocykli. Choć „rajdowcy” są w tym wieku, że w świetle prawa odpowiadają już za swoje czyny sami, to strażnicy odbyli także rozmowy z rodzicami dwóch z nich.

– Takie zachowanie przy spotkaniu ze Strażą Leśną może skończyć się na kilka sposobów – mówi P. Kosmala. – Jednym z nich jest mandat karny do pięciuset złotych, a w skrajnych przypadkach skierowanie sprawy do sądu w celu wymierzenia bardziej dotkliwej kary. W tym przypadku młodzi „crossowcy” oprócz rozmowy wychowawczej i edukującej otrzymali symboliczne mandaty karne za swoją wątpliwą zabawę na terenach leśnych.

Piotr Kosmala mówi, że strażnicy leśni – szukając sprawców wykroczeń w lesie – przeglądają także media społecznościowe, ale nie tylko. Często źródłem informacji są nagrania z zamieszczonych w różnych częściach lasu kamer. Fotopułapki pozwoliły niejednokrotnie już ujawnić sprawcę kradzieży drewna, ale zamontowane są także w miejscach, gdzie „rajdowcy” często urządzają sobie przejażdżki. Strażnicy wiedzą, jakie lokalizacje są dla nich pod tym kątem najatrakcyjniejsze i osoby te wcale nie powinny czuć się bezkarnie. Często jest tak, że kierowcy dużych, terenowych aut, specjalnie urządzają sobie przejażdżki w lasach po obfitych deszczach. Taka jazda w błocie jest dla nich bardziej ekstremalna.

– W takich warunkach jeszcze bardziej dewastują leśne drogi, których naprawa jest kosztowna – mówi P. Kosmala. – My sami po deszczu staramy się nie wjeżdżać autami na te drogi, oszczędzać je, a tymczasem mamy do czynienia z takimi przykładami dewastacji. Te osoby naprawdę nie powinny czuć się bezkarnie, bo nie będziemy im pobłażać. (t, fot. Nadleśnictwo Chełm)