Szkoły wciąż zainfekowane

W ubiegłym tygodniu nauka prowadzona była już przeważnie zdalnie. Mimo to, koronawirus nie przestał rozprzestrzeniać się w kolejnych chełmskich placówkach oświatowych. W niektórych stwierdzono zakażenia po raz pierwszy, w innych już po raz kolejny.

Do uczących się zdalnie uczniów szkół średnich i podstawówek klas IV-VI dołączają dzieci z klas I-III. Już tylko przedszkola i żłobki funkcjonują stacjonarnie. Od poniedziałku, 9 listopada br., szkoły podstawowe mają obowiązek zapewnić funkcjonowanie świetlic szkolnych w szczególności dla uczniów, których rodzice są bezpośrednio zaangażowani w walkę z pandemią Covid-19.

Stacjonarnie, tak jak do tej pory, pracują również szkoły specjalne w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych i młodzieżowych ośrodkach socjoterapii. Z kolei dyrektorzy szkół specjalnych, specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych i ośrodków rewalidacyjno-wychowawczych, a także szkół specjalnych w podmiotach leczniczych i jednostkach pomocy społecznej będą mogli sami w tym okresie decydować o trybie nauczania.

Mimo że w ostatnich tygodniach nauka odbywała się już głównie zdalnie, a do placówek oświatowych chodzili już tylko nieliczni, najmłodsi podopieczni, to i tak nie zahamowało to rozprzestrzeniania się w nich koronawirusa. Wciąż przybywało chełmskich placówek, w których z powodu potwierdzonych przypadków Covid-19 trzeba było wysłać pracowników na kwarantannę i skierować jakąś klasę czy grupę przedszkolną na zdalne nauczanie.

Tak było m.in. w Szkole Podstawowej nr 5, Szkole Podstawowej nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi, Szkole Specjalnej Przysposabiającej do Pracy, Szkole Podstawowej Specjalnej nr 12, Branżowej Szkole I Stopnia Specjalnej nr 6, Społecznym Ośrodku Rehabilitacji i Edukacji Dzieci Niepełnosprawnych „Nadzieja”, Żłobku Miejskim „Chełmskie Niedźwiadki”, Przedszkolu Miejskim nr 2. W tej ostatniej placówce jedna grupa przedszkolaków wraz z opiekunami przebywała przez tydzień na kwarantannie, bo u jednego z dzieci potwierdzono Covid-19.

– Pozostałe grupy pracują bez zmian – mówi Marta Klajnert, dyrektor PM nr 2 w Chełmie. – Do tej pory frekwencja pozostawała mniej więcej na takim poziomie, czyli siedemdziesięciu – osiemdziesięciu procent – jak zazwyczaj o tej porze roku. W tym tygodniu jednak widzimy, że nastąpił spadek frekwencji.

Podobna sytuacja i jedna grupa maluchów przebywających na kwarantannie dotyczyła żłobka „Chełmskie Niedźwiadki”. Z tym, że w tym przypadku koronawirusem zarażona była nauczycielka. Zupełnie inna sytuacja jest w Społecznym Ośrodku Rehabilitacji i Edukacji Dzieci Niepełnosprawnych „Nadzieja” w Chełmie, do którego uczęszczają dzieci głęboko upośledzone. W ostatnim czasie zawieszono tam zajęcia, aż do odwołania. Jeden z rodziców miał styczność z potwierdzonym przypadkiem. Na szczęście, Covid-19 nie stwierdzono ani u podopiecznych, ani u pracowników.

– Ze względów bezpieczeństwa podjęliśmy decyzję o zawieszeniu zajęć do odwołania, takie mamy procedury – mówi Jolanta Jakubczak, prezes Stowarzyszenia „Podajmy sobie ręce”, prowadzącego Ośrodek „Nadzieja” w Chełmie. – Nasza placówka bardzo różni się od tych, w których uczą się zdrowe dzieci. Nasi podopieczni mają bardzo obniżoną odporność. (mo)