Szpital działa i przyjmuje

Tylko dzięki zaangażowaniu i niezwykłemu poświęceniu załogi szpital we Włodawie nie tylko nadal działa, ale też normalnie przyjmuje pacjentów, a wkrótce otworzy oddział dziecięcy. – Mam nadzieję, że największy kryzys jest już za nami – mówi dyrektor Teresa Szpilewicz.

Najgorzej było w weekend (3-4 października), gdy we włodawskiej lecznicy wykryto kilka przypadków koronawirusa, i to zarówno wśród załogi, jak i w gronie pacjentów. Po każdej serii testów kilka wychodziło pozytywnych, więc nad szpitalem zawisło widmo zamknięcia kilku oddziałów i wstrzymania przyjmowania pacjentów. Koronawirusa wykryto m.in. na oddziale wewnętrznym, geriatrycznym, czy ginekologicznym. Nadal nie ma pewności, skąd wziął się wirus w szpitalu.

Pierwsze podejrzenia, że przyniosły go pielęgniarki z innych placówek, okazały się nieprawdziwe. Źródła doszukiwano się także u jednego z lekarzy, ale w tym przypadku również nie ma stuprocentowej pewności, bo wirus opanował już całą Włodawę. W piątek (9 października) w szpitalu było wykrytych ok. 20 przypadków koronawirusa, ale jak zapewniała dyrekcja, nie miało to większego wpływu na działanie lecznicy.

Najważniejszą jednak kwestią dla obecnych jak i potencjalnych pacjentów jest fakt, że sytuacja została w miarę możliwości opanowana i jest obecnie stabilna. – To w wielkiej mierze zasługa lekarzy, pielęgniarek i salowych, którzy wykazali się wielką odpowiedzialnością i poświęceniem – mówi dyrektor Teresa Szpilewicz. – Choć mogli, nie odeszli od łóżek, bardzo często dla pacjentów poświęcając swoje życie rodzinne i za to należą się im ogromne podziękowania.

Trud i sprawne działanie naszej załogi dostrzegł wojewoda lubelski, który na czwartkowej konferencji podziękował za pracę i dał nam do ręki nowe instrumenty, dzięki którym będziemy mogli dalej działać i przyjmować oraz leczyć pacjentów chorych na Covid 19. Dla nich został wydzielony obszar na parterze oddziału wewnętrznego, na którym jest też jedno łóżko respiratorowe. Dla pacjentów bezobjawowych i skąpoobjawowych, którzy nie wymagają leczenia szpitalnego mamy do dyspozycji izolatorium wydzielone w jednym z hoteli w Okunince. Pacjenci mają tam opiekę pielęgniarską oraz są pod zdalnym nadzorem lekarza – dodaje Szpilewicz.

Jest też bardzo dobra wiadomość dla rodziców. Od 19 października działalność wznowi oddział pediatryczny rozbudowany o rehabilitację dziecięcą. To oczywiście w przypadku, gdy nie wydarzy się nic niespodziewanego, jak np. choroba lekarza. (bm)