Tragedia za murami chełmskiego więzienia. Nie żyje 25-letni osadzony

Za murami Zakładu Karnego w Chełmie doszło do tragedii, fot. sw.gov.pl

Nie udało się uratować życia 25-letniego osadzonego w Zakładzie Karnym w Chełmie, który według wstępnych ustaleń sam targnął się na swoje życie. Prokuratura prowadzi jednak śledztwo również pod kątem artykułu 231 kk, czyli nadużyciem uprawnień przez funkcjonariusza.

Strażnicy, którzy przybiegli do celi, w której znajdował się osadzony z zadzierzgnięta na szyi pętlą natychmiast podjęli działania ratunkowe. Mężczyzna został odcięty, rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, użyto automatycznego defibrylatora AED. Na miejsce wezwano również Zespół Ratownictwa Medycznego z Chełma. Ratownicy przejęli resuscytację, wdrażając pełne medyczne czynności ratunkowe. Walka o życie trwała, jednak organizm młodego mężczyzny nie reagował na podejmowane działania. Po wyczerpaniu procedur medycznych podjęto decyzję o odstąpieniu od czynności ratunkowych i stwierdzono zgon. Zmarły był 25-letnim mieszkańcem Lublina. Za kilka miesięcy miał opuścić mury więzienia. Dlaczego więc zdecydował się na tak desperacki krok?
Okoliczności śmierci bada Prokuratura Rejonowa w Chełmie. – Śledztwo prowadzone jest w kierunku artykułu 151 Kodeksu karnego, dotyczącego doprowadzenia do targnięcia się na własne życie w zbiegu z artykułem 231 kk, czyli nadużyciem uprawnień przez funkcjonariusza – mówi Sławomir Szymański, zastępca Prokuratora Rejonowego w Chełmie. Śledczy badają, czy do tragedii nie przyczyniły się osoby trzecie oraz czy w zakładzie nie doszło do zaniedbań. Postępowanie jest na bardzo wczesnym etapie. Zlecono wykonanie sekcji zwłok, której wyniki być może rzucą więcej światła na tę tragedię. (bm, fot. sw.gov.pl)