Trzy tysiące uwag do planu

Nowy stadion żużlowy zostanie wybudowany na terenach byłego LKJ, tuż obok powstającej już Lubelskiej Akademii Futbolu, której inwestorem jest Zbigniew Jakubas, właściciel Motoru Lublin

Na najbliższej sesji Rady Miasta Lublin, zaplanowanej na 24 czerwca, odbędzie się debata nad Raportem o stanie miasta za 2020 r. To jednak nie ona będzie najprawdopodobniej najbardziej zapalnym punktem obrad, ale głosowanie nad uchwaleniem planu miejscowego na terenie po LKJ, gdzie miałby zostać pobudowany nowy stadion żużlowy. Obok na 11 hektarach już powstaje Lubelska Akademia Futbolu, której inwestorem jest Zbigniew Jakubas, właściciel Motoru Lublin.

Miasto Lublin i spółka Lubelska Akademia Futbolu umowę dzierżawy nieruchomości gminnej położonej przy ulicach Krochmalnej i Przeskok podpisały już pod koniec stycznia. Inwestor pracę rozpoczął przed kilkoma tygodniami. Miasto i prezydent Krzysztof Żuk chcą, by obok akademii powstał nowy stadion żużlowy.

Od 23 kwietnia do 17 maja można było dokładnie obejrzeć, co w tym miejscu planuje Ratusz. Uwagi do projektu można było zgłaszać do końca ubiegłego miesiąca. Tych wpłynęło ponad 3 tysiące, głównie od zwolenników budowy nowego obiektu, aktywnie działających na  facebookowej grupie „Nowy Stadion Żużlowy w Lublinie”.

Plan budowy obiektu krytykują z kolei aktywiści z Lubelskiego Ruchu Miejskiego, zwracając uwagę na to, że budowa stadionu doprowadzi do nieodwracalnej degradacji cennego przyrodniczo terenu nad Bystrzycą. Sympatycy sportu żużlowego odrzucają te argumenty i na swoim profilu wskazali wiele miejsc w Europie, a także w Polsce (m.in. Stadion Olimpijski we Wrocławiu w pobliżu kanału żeglugowego i w otoczeniu zieleni, czy stadion Stali Rzeszów położony przy rzece Wisłok i osiedlach mieszkalnych), które nie wywołują negatywnego wpływu na środowisko.

Niewykluczone, że radni nad zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów, na którym ma znaleźć się nowy stadion żużlowy zagłosują już na najbliższej sesji, 24 czerwca. Aby tak się stało urzędnicy muszą w ekspresowym tempie odnieść się do zgłoszonych uwag.

Skąd miasto weźmie na budowę stadionu około 200 milionów, a może i dużo więcej? Tego jeszcze nie wiadomo. Możliwości jest kilka. Część sumy można by było pozyskać z Ministerstwa Dziedzictwa Narodowego, Kultury i Sportu, część w formie partnerstwa publiczno-prywatnego, a także poprzez emisję obligacji. LK

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here