Regionalna Izba Obrachunkowa wyłapała błąd Urzędu Gminy z Dubienki, który niesłusznie naliczył poprzedniej wójt tzw. trzynastkę. Izba zaleciła, żeby wyegzekwować pieniądze od wójt albo żeby oddał je pracownik, który popełnił błąd. Kto zapłacił? RIO pyta też o sekretarza, którego do dzisiaj gmina nie zatrudniła.
W 2025 roku gmina Dubienka przeszła kompleksową kontrolę Regionalnej Izby Obrachunkowej. Jak zawsze Izba wynajduje szereg nieprawidłowości, które przeważnie nie mają wpływu na funkcjonowanie urzędu i gminy. W Dubience kontrolerzy dopatrzyli się szeregu drobnych uchybień. A wśród nich np. nieterminowe przyznanie i wypłacenie pracownikowi nagrody jubileuszowej a także niesłuszne naliczenie i wypłacenie „trzynastki” dla poprzedniej wójt Krystyny Deniusz-Rosiak. Chodzi o prawie 5 tys. zł, które urząd naliczył wójt za część 2024 roku, w którym jeszcze sprawowała swój urząd. Według RIO pieniądze jednak jej się nie należały dlatego nakazało ich odzyskanie. W jaki sposób? W zaleceniach pojawiła się sugestia, żeby rozważyć wystąpienie do byłej wójt o zwrot bezpodstawnie wypłaconej kwoty lub wyegzekwować ją od osoby odpowiedzialnej za nieprawidłowe wyliczenie.
– Pan wójt zachowała się bardzo w porządku i zwróciła pieniądze – mówi Michał Koziński, wójt Dubienki.
RIO zwracało także uwagę na to, że urząd gminy nadal nie ma zatrudnionego sekretarza i nakazało podjąć działania w celu uzupełnienia wakatu na stanowisku. – Cały czas podejmujemy takie działania, ogłaszaliśmy konkurs, ale nie było chętnej osoby – mówi wójt. Nieoficjanie mówi się, ze wójtowi wcale nie zależy na zatrudniania sekretarza, bez którego urząd daje sobie radę, a oszczędza na sporej pensji. To w przypadku niewielkiej Dubienki, najmniejszej gminy w powiecie chełmskim, z najmniejszym budżetem, nie jest bez znaczenia. (reb)






























