Ułamki sekund i centymetry od tragedii. Na szczęście piraci drogowi nie są już anonimowi [Film]

Przekonał się o tym kierowca dostawczego renault, który 1 października 2025 roku na drodze krajowej nr 17 w Łopienniku tak się spieszył, że wyprzedził poprzedzającą go ciężarówkę przecinając podwójną linię ciągłą, objechał wysepkę rozdzielającą jezdnie wjeżdżając na przeciwległy pas ruchu omal nie doprowadzając do czołówki z prawidłowo jadącą osobówką. Na szczęście kierujący nią zdążył wyhamować i nie doszło do zderzenia, a wszystko zarejestrowała zainstalowana w osobówce kamerka, z której nagranie trafiło na policję.

Kierujący dostawczym renault pomknął wówczas dalej i zapewne był przekonany, że ten niezwykle niebezpieczny manewru, który o mały włos, a doprowadziłby do tragedii, ujdzie mu płazem. Tymczasem krasnostawscy policjanci dysponując nagraniem z miejsca zdarzenia ustalili sprawcę i wczoraj, 30 grudnia, poinformowali, że właśnie usłyszał on zarzuty.

– 28-letni kierujący usłyszał trzy zarzuty: niestosowanie się do znaku P-4 – linia podwójna ciągła, niestosowanie się do znaku C-9 – nakaz jazdy z prawej strony znaku oraz spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym – wylicza podkomisarz Anna Chuszcza, oficer prasowy KPP w Krasnymstawie. – Mężczyzna przyznał się do popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Za popełnione wykroczenia drogowe sprawcy grozi oprócz ponad 20 punktów karnych, utrata prawa jazdy oraz grzywna w wysokości nie niższej niż 2500 zł, a nawet kara aresztu, czy ograniczenia wolności.

– Tylko w 2025 roku podobne, skrajnie niebezpieczne manewry były przyczyną trzech poważnych wypadków drogowych na terenie powiatu krasnostawskiego, w których jedna osoba poniosła śmierć, a pięć zostało rannych – podkreśla podkom. Chuszcza. (kg)