Minęły ponad cztery miesiące od wypracowania przez ratusz kompromisu ze stowarzyszeniami udzielającymi schronienia osobom bezdomnym w sprawie stawki za pobyt w schronisku. Dopiero teraz sfinalizowano formalności z podpisaniem umów zapewniających placówkom finansowanie.
Przypomnijmy, że zadanie własne miasta, polegające na udzielaniu schronienia osobom bezdomnym, chełmski ratusz powierza od lat dwóm stowarzyszeniom, które przystępują do konkursu. To Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta, prowadzące schronisko dla bezdomnych przy ul. Wołyńskiej, a także stowarzyszenie MONAR, prowadzące schronisko dla bezdomnych przy ul. Kąpieliskowej. W ogłoszonym przez magistrat w grudniu ub.r. konkursie miasto oferowało podmiotom 48 zł za dzienny pobyt jednej osoby w schronisku. Żaden z podmiotów do konkursu nie przystąpił i wiadomo, że kością niezgody pozostawała właśnie oferowana przez ratusz stawka. Schroniska chciały chociaż o 2 złote wyższą stawkę – 50 zł, ale wkrótce potem miasto powtórzyło konkurs na tych samych warunkach finansowych, co poprzednio, tj. ze stawką w wysokości 48 zł.
W międzyczasie opozycja grzmiała, że sytuacja jest patowa, bo w ubiegłym roku stowarzyszenia informowały, iż kwota, jaka będzie potrzebna, to 56 zł dziennie od osoby, ale mimo wszystko w negocjacjach zeszły do 50 zł, a tymczasem miasto uparcie po raz kolejny ogłasza konkurs ze stawką 48 zł. W związku z takimi warunkami finansowymi do styczniowego konkursu stowarzyszenia także nie przystąpiły. 30 stycznia br. nadeszła jednak informacja, że doszło do porozumienia i wypracowano kompromis. Tym kompromisem była stawka 50 zł za dzień pobytu osoby bezdomnej w schronisku i ta nowa stawka znalazła się w zapisach kolejnego konkursu, który miasto ogłosiło. Wszystkie te procedury, mające na celu podpisanie umów i zapewnienie finansowania placówkom trwają jednak w tym roku wyjątkowo długo. Urzędnicy już wcześniej, w toku dyskusji na komisjach rady miasta tłumaczyli, że umowy i tak będą obowiązywać z dniem 1 stycznia.
Bez względu na to, mamy już drugi kwartał roku, a takie późne podpisywanie umów ze stowarzyszeniami to dla nich duży problem z bieżącym utrzymaniem placówek, w których przecież cały czas przebywają podopieczni. Do konkursu przystąpiło zarówno Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta, prowadzące schronisko dla bezdomnych przy ul. Wołyńskiej, jak i stowarzyszenie MONAR. O to, czy umowy z nimi w końcu zostały podpisane zapytał na jednej z ostatnich komisji Rady Miasta Chełm radny Łukasz Krzywicki. Dorota Betka, dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich UM Chełm stwierdziła wówczas, że umowy przekazano do podpisania i gdy podpisane egzemplarze wrócą do urzędników wtedy dokonają płatności. Wiadomo, że tak już się stało. (mo)









