Wciąż trują bezkarnie

Kłęby dymu z kominów i unosząca się chmura szkodliwych pyłów. To Chełm w sezonie grzewczym. Wskaźniki zanieczyszczenia powietrza od kilku lat są zbliżone. W ratuszu wyliczają działania podjęte w ostatnim roku, aby przeciwdziałać smogowi, zapewniając, że stężenie szkodliwych pyłów zaczyna wykazywać „niewielką tendencję spadkową”.

W 2018 r. Najwyższa Izba Kontroli opracowała raport, według którego Chełm był najbardziej zanieczyszczonym miastem w województwie lubelskim pod względem stężenia szkodliwego pyłu PM 10 (może on przenikać do górnych dróg oddechowych czy płuc i prowadzić do szeregu chorób, w tym nowotworów). W mieście zapowiadano wówczas szereg działań zmierzających do poprawy sytuacji. Ale tzw. truciciele powietrza, czyli chełmianie, którzy spalają w piecach odpady, wciąż za nic mają wszelkie akcje ekologiczne, zakazy i grożące im kary grzywny.

Jak smrodzili, tak smrodzą, i w powietrzu to czuć. Główną przyczyną zanieczyszczeń w mieście jest tzw. niska emisja spowodowana spalaniem w kotłach i piecach paliw stałych, które wciąż są dozwolone prawem. Do tego dochodzi stosowanie wysoko-emisyjnych kotłów starego typu, niewłaściwy przebieg procesu spalania, złe parametry jakościowe dostępnych paliw stałych, nieodpowiedni dobór urządzenia grzewczego do rzeczywistych obciążeń cieplnych i niewłaściwe ustawienie pracy urządzenia grzewczego.

Kary i dopłaty

Urzędnicy ratusza informują, że analizy wskaźników mierzonych na stacji pomiaru pyłu PM10, pyłu PM 2,5 i benzo(a)pirenu z kilku lat wskazują, że „stężenia średnie roczne są stabilne, a nawet wykazują niewielką tendencję spadkową”. Oznacza to, że diametralnej poprawy w kwestii zanieczyszczenia chełmskiego powietrza nie ma i pozostaje czekać, aż dotychczasowe działania ratusza przyniosą efekty. Najlepszą zachętą są dopłaty do wymiany starych instalacji grzewczych.

W 2019 r. kontynuowany był program, zakładający jednorazowe zwroty kosztów poniesionych w związku z wymianą dotychczasowego ogrzewania węglowego w budynkach mieszkalnych na niskoemisyjne (czyli stałe ogrzewanie energią elektryczną lub ciepłem z miejskiej sieci ciepłowniczej). Dotacja ta wynosiła 800 zł. Szczegółowych informacji na temat warunków jej przyznania oraz dotacji do wymiany starych pieców i kotłów w ramach programu „Czyste powietrze” udzielają urzędnicy w uruchomionym przed rokiem przy Wydziale Ochrony Środowiska chełmskiego ratusza Biurze ds. Termomodernizacji.

W ubiegłorocznym szkoleniu z zakresu gospodarki niskoemisyjnej (na którym tłumaczono też jak wypełnić wnioski o dofinansowanie w ramach programu „Czyste powietrze”) uczestniczyło 140 chełmian planujących wymianę kotłów.

Walka z trucicielami

Chełmscy urzędnicy informują, że „w celu poprawy skuteczności walki z tzw. trucicielami powietrza” miasto ma podpisaną umowę z certyfikowanym laboratorium badawczym, które analizuje skład chemiczny popiołu pobranego przez strażników miejskich z kotłów grzewczych posesji, na których jest podejrzenie spalania odpadów. Na podstawie sporządzonej ekspertyzy można wtedy stwierdzić czy do pieca trafiały materiały, których nie wolno spalać w domowych piecach.

Strażnicy miejscy mają prawo wejść na teren prywatny i skontrolować każdy piec, a także zażądać okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mających związek z tematyką kontroli. Utrudnianie im tego lub uniemożliwianie jest zagrożone karą do trzech lat więzienia. Jeżeli kontrola lub badania wykażą, że właściciel nieruchomości spalał odpady, może zostać ukarany mandatem w wysokości do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, może zakończyć się grzywną do 5 tys. zł.

W 2019 roku w Chełmie przeprowadzono 698 kontroli jakości powietrza przy użyciu detektora do wykrywania zanieczyszczeń powietrza. W grudniu ub.r. Eko-patrol Straży Miejskiej z załogą lubelskiej firmy przy użyciu drona przeprowadził ponad 50 kontroli, podczas której analizowano dym wydobywający się z komina. Tylko w dwóch wypadkach analiza dymu wykazała nieznaczne przekroczenie dopuszczalnych norm. Bezpośrednia kontrola kotłowni przez strażników nie potwierdziła jednak spalania odpadów. Przyczyną wskazań – jak twierdzą pracownicy firmy obsługującej dron – mogła być niska jakość węgla używanego do ogrzewania mieszkań.

W obecnym sezonie grzewczym do Straży Miejskiej w Chełmie wpłynęło kilkanaście zgłoszeń od mieszkańców proszących o kontrolę posesji, w których z komina wydobywał się gęsty dym. Tylko jedno zgłoszenie dotyczyło ścisłego centrum miasta. We wszystkich posesjach strażnicy przeprowadzili kontrole, ale tylko w dwóch przypadkach stwierdzono nieprawidłowości. W jednym przypadku spalanie odpadów dotyczyło firmy, dlatego sprawę przekazano do Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska.

W niektórych posesjach kontrole prowadzone były po kilka razy. Przy okazji każdej kontroli strażnicy zwracają uwagę osobom wykorzystującym do ogrzewania mieszkań kotły grzewcze starego typu, na efektywny sposób rozpalania kotła tzw. metodą „od góry”, która powoduje znacznie mniejszą emisję pyłów do atmosfery. W wyniku kontroli strażników miejskich w 2019 roku ujawniono 70 wykroczeń z art. 191 ustawy o odpadach, 12 osób ukarano grzywną w postaci mandatu karnego, a wobec pozostałych zastosowano pouczenie.

Lepiej mieć swój dron

Aby kontrole strażników miejskich były bardziej efektywne miasto planuje zakup drona. Przygotowano już wniosek o dotację na ten cel do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. (mo)