Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w poniedziałek (7 września) późnym popołudniem na ul. Rejowieckiej. Kierowca Seata zjechał z drogi i uderzył w przydrożną latarnię. Po kolizji wysiadł z auta i oddalił się z miejsca zdarzenia.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do chełmskich służb po godz. 18.40. Na miejsce skierowano m.in. strażaków, którzy zabezpieczyli uszkodzony samochód i teren zdarzenia. Wszystko wskazuje na to, że kierujący Seatem z nieznanych na tę chwilę przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. Samochód wypadł z drogi i uderzył w przydrożną latarnię. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci, w rozbitym aucie nie było już kierowcy. Świadkowie przekazali funkcjonariuszom, że osoba kierująca samochodem samodzielnie opuściła pojazd i oddaliła się w kierunku ul. Lubelskiej. W Seacie pozostały jednak dokumenty. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia. fot. Sylwia/ Chełm na Sygnale




