Włodawska kronika czasu epidemii

Koronawirus zdemolował nie tylko życie publiczne, ale i prywatne we Włodawie i w okolicach. Bywa, że starsi rodzice całymi dniami, a nawet tygodniami nie są odwiedzani przez swoje dzieci. Jedyny kontakt to telefoniczny.

Wszystkie urzędy są zamknięte, co nie oznacza jednak, że urzędnicy nie pracują. W sklepach, poza dyskontami i spożywczymi, pustki niemal całkowite (rzecz jasna nie na półkach, a brak klientów). Poczta, w tym zwłaszcza listonosze, są także przerażeni, bo codziennie idą z przesyłkami do odbiorców, nie wiedząc, co ich tam czeka. Podobnie jest z kurierami, którzy mają obawy o swoje bezpieczeństwo. Znaczna podwyżka cen artykułów spożywczych. Cieszyłaby zauważalna obniżka cen paliwa, jednak mało kto tankuje, skoro trzeba siedzieć w domu.

Niepełna kronika stanu epidemii

Poniedziałek, 23 marca – w powiecie włodawskim 138 osób objętych jest kwarantanną domową (w tym 136 osób objętych kwarantanną graniczną, a 2 medyczną), 234 osoby objęte są nadzorem epidemiologicznym. Nie ma osób zarażonych i skierowanych do szpitala. Właściciel jednego ze sklepów policzył, że tego dnia odwiedziło jego placówkę 20 osób. Jeszcze tydzień temu miał codziennie 10 razy więcej klientów. Policja na poważnie zaczęła sprawdzać osoby, które przebywać muszą w kwarantannie. Powoduje to znacznie obciążenie policji, która musi nie tylko dzwonić do takich osób, ale również sprawdzić naocznie czy są w domach.

Wtorek, 24 marca – miasto Włodawa zapowiedziało, że pokryje koszt zakupu 2000 maseczek ochronnych dla włodawskiego szpitala. Rozeszła się plotka, że są już zarażeni we Włodawie. Na szczęście nic nie miała wspólnego z prawdą. We włodawskim ratuszu postawiono przed jedynym wejściem do urzędu dwie czerwone urny z napisami: Urząd Miasta i MOPS. Petenci mogą zapukać do drzwi i wówczas okienko uchyli urzędniczka z pytaniem: – W czym pomóc?

Środa, 25 marca – na ulice Włodawy wyjechała policja w radiowozach. Przez głośniki funkcjonariusze apelują do mieszkańców o pozostanie w domach. Przypominają, że w obliczu zagrożenia koronawirusem należy zachować odległość przynajmniej dwóch metrów od innych osób. Grożą karami za gromadzenie się powyżej dwóch osób. Włodawski szpital zamknął oddział pediatryczny. Na szczęście nie było w nim żadnego dziecka. Dzieci będą jednak przyjmowane na inne oddziały. Zaczęła się nauka zdalna w szkołach. Powiedzieć, że to fikcja, to nie powiedzieć nic. Łącza nie działają, komunikatory wideo są sparaliżowane, szkoły zupełnie nie są przygotowane do tego rodzaju nauki. Wiele rodzin nie ma dostatecznej liczby komputerów w domu.

Czwartek, 26 marca – do włodawskiego szpitala, dzięki pośrednictwu starosty, jedzie niezbędny sprzęt, w tym płyny dezynfekcyjne od prywatnej firmy Nocowanie.pl za 10 tys. zł. Niemal cały zarząd powiatu we Włodawie oraz burmistrz i skarbnik miasta oddali krew w ramach pomocy dla wszystkich potrzebujących, bowiem w związku z epidemią znacznie ubyło dawców. Coraz więcej tych, którzy przyjechali z zagranicy, nie mieszka ze swoimi rodzinami, tylko w miejscach kwarantanny publicznej bądź (najczęściej) są zamykani w wydzielonych pokojach czy częściach domu. Szpital włodawski oficjalnie na portalu społecznościowym prosi o pomoc w postaci maseczek, kombinezonów, gogli i płynu etc.

Piątek, 27 marca – szybka reakcja włodawskiego starosty na apel szpitala. Przekaże natychmiast 20 tys. zł na pomoc, choć są gigantyczne problemy z kupnem maseczek z filtrem czy kombinezonów. W Hańsku odwołano na czas nieokreślony termin podpisywania umów na montaż instalacji fotowoltaicznych, podany wcześniej SMS-ami. W Hannie wójt ogłosiła, że pełni całą dobę dyżur telefoniczny (nr 604065804). Na stronie gminy Wola Uhruska pojawiło się ogłoszenie o poszukiwaniu właściciela psa. Czyżby powrót do normalności? (pk)

Miasto Włodawa pokryje koszt zakupu 2000 maseczek ochronnych dla włodawskiego szpitala. – O tym, że służba zdrowia od lat boryka się z problemami finansowymi wiemy wszyscy doskonale – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński. – Niestety dotyczy to również włodawskiego szpitala. Problemy te są szczególnie widoczne teraz w czasie walki z wirusem COVID-19. Dlatego wspólnie z Radą Miejską podjęliśmy decyzję o przeznaczeniu pieniędzy z budżetu miasta na zakup środków ochrony osobistej dla SPZOZ we Włodawie. Do akcji włączyło się również Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej.

Przekazane przez miasto i MPGK pieniądze pozwolą na zakup 2000 maseczek ochronnych dla personelu włodawskiego szpitala. W walkę z rozprzestrzenianiem się koronawirusa coraz liczniej włączają się również mieszkańcy Włodawy m.in. w akcji szycia maseczek. (a)