Włodawska kronika koronawirusa

Poniedziałek, 6 kwietnia. Trwa niepokój pracowników i pensjonariuszy DPS w Różance i ich rodzin. To właśnie tam bowiem jest teoretycznie największe niebezpieczeństwo pojawienia się koronawirusa. Radiowozy policyjne ponownie jeżdżą po Włodawie z komunikatem o ograniczeniu wychodzenia z domu.


Wtorek, 7 kwietnia. Do urzędów dzwonią mieszkańcy powiatu, którzy pracują za granicą i nie chcą narażać najbliższych „przywleczeniem” wirusa. Pytają o miejsce do kwarantanny. Takie miejsca są przygotowane, oczywiście nie na skalę masową – odpowiadają urzędnicy. We Włodawie głośno jest o trzech delikwentach, którzy wrócili z zagranicy, zamieszkali u jednego z nich na kwarantannie i zabezpieczywszy się w trzy skrzynki wódki mają się całkiem dobrze, a nawet z każdym dniem coraz lepiej. Czy to aby nie miejska legenda? Coraz lepsza pogoda powoduje, że ludziom coraz trudniej usiedzieć w domach. Policja i inne służby są jednak w stałej gotowości.

Środa, 8 kwietnia. W Powiatowym Urzędzie Pracy jeszcze oblężenia związanego ze zwiększeniem liczby bezrobotnych nie ma. Przez tydzień kwietnia przybyło ich tylko nieco ponad trzydziestu. Policja wzmaga kontrole, wzywa też przez megafony do pozostania w domach. Pomimo tego sporo ludzi spaceruje, czy to z psami, czy bez. Wciąż we włodawskim szpitalu bardzo napięta sytuacja.

Nie tyle z powodu braków finansowych, co niedoboru sprzętu – maseczek, kombinezonów, przyłbic. Po prostu nie ma ich gdzie kupić – wygląda to na paraliż państwa. Najbardziej przeciążeni pracą są obecnie listonosze i kurierzy. Wiele bowiem osób siedzi w domu i korzystając z internetu zdalnie zamawia towary – od wacików po sprzęt RTV/AGD.

Czwartek, 9 kwietnia. Na stronie ratusza ukazała się informacja w sprawie opłat za korzystanie z przedszkola na czas pandemii COVID-19. – Opłaty mają charakter ekwiwalenty i mogą być pobierane za faktyczny okres przebywania dziecka w przedszkolu. Gdy takiego pobytu nie ma, to oczywiście nie możemy również mówić w takim przypadku o pobieraniu opłat – informuje Urząd Miejski. Kilkudziesięcioosobowa kolejka pod jednym z banków wydających zasiłki w ramach 500+.

I to tuż obok komendy policji. Uruchomiona przez rząd tarcza antykryzysowa cieszy się nawet dużym zainteresowaniem we włodawskimi urzędzie pracy. Wielu przedsiębiorców składa wnioski o pożyczkę w kwocie 5 tys. zł. Lepsze to niż nic, choć nas i tak nie uratuje – mówią. O godz. 14.30 odbyła się pierwsza historyczna sesja Rady Miejskiej online. Przegłosowano zwolnienie z podatku od nieruchomości dla wielu małych biznesów.

Piątek, 10 kwietnia. Wielki Piątek, sporo ludzi w sklepach, choć przygotowania do świąt nader skromne i smutne. Wicestarosta Tomasz Korzeniewski przywiózł z Lublina ponad 40 tabletów dla uczniów z powiatu i gmin powiatu. Pochodzą z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie w ramach akcji „Lubelskie Wspiera Uczniów”. Właścicielem sprzętu będzie samorząd lub szkoła, a nie uczeń. Kolejki pod dyskontami już od samego rana wielkie, a również i w nocy jest ruch.

Według informacji ze sklepów aż do końca epidemii będą otwarte 24 godziny na dobę. We włodawskim ZK skazani szyją maseczki. Planowana produkcja może wynieść około kilkudziesięciu maseczek dziennie czyli co dziesiąty więzień wykona jedną maseczkę dziennie. Dane z Sanepidu: w powiecie włodawskim w kwarantannie granicznej jest 126 osób, w medycznej – 9, zaś pod nadzorem epidemiologicznym znajduje się 114 osób (stan na godz. 12.00). (pk)