Wojska nie ma, problemy zostały

Choć kryzys graniczny skończył się ponad rok temu, nad Bugiem życie wciąż nie wróciło do normy. Rzeka na wielu odcinkach jest ogrodzona siatką i zasiekami, a drogi do niej prowadzące są zniszczone. Cierpią na tym wędkarze, wypożyczalnie kajaków, turyści i rolnicy.

Od wielu miesięcy samorządy powiatu włodawskiego bezskutecznie starają się o naprawę dróg lub odszkodowania za zniszczoną lub uszkodzoną infrastrukturę drogową przez pojazdy wojskowe uczestniczące w zabezpieczaniu granic RP podczas tzw. kryzysu granicznego. Chodzi głównie o nadbużańskie nieutwardzone drogi gruntowe, które zostały w wielu miejscach doszczętnie rozjeżdżone i zniszczone, czyniąc je nieprzejezdnymi nawet dla ciągników i maszyn rolniczych.

Tym samym dostęp do pól uprawnych i łąk jest mocno utrudniony a czasem wręcz niemożliwy. Do jej pory, pomimo licznych skarg i apeli, mieszkańcy nie otrzymali za straty żadnych rekompensat, a rząd nie wspomógł finansowo samorządów w kwestii naprawy tych dróg. – Nie stać nas na dodatkowe remonty. Z drugiej strony wielokrotnie zapewniano nas, że zniszczenia zostaną naprawione a straty zrekompensowane, ale na razie nic w tym temacie się nie dzieje – mówi jeden z samorządowców.

Wielki problem mają też właściciele wypożyczalni kajaków, którzy prowadzą swój biznes wzdłuż granicznego Bugu. Pływać wprawdzie można, ale brakuje chętnych na spływy. Odstraszają ich zasieki z drutu kolczastego i metalowej siatki oraz patrole i budki strażnicze wojska usytuowane wzdłuż brzegu, a ostatnio doszło jeszcze jedno zagrożenie. – Gdy w styczniu podniósł się poziom wody, koncertina, czyli drut żyletkowy znalazła się pod wodą.

Miejscami silny prąd zerwał zasieki, poplątał je i zatopił, więc teraz stanowią one śmiertelne zagrożenie dla ludzi i zwierząt – mówi jeden z przedsiębiorców, który prowadzi wypożyczalnię kajaków w okolicach Włodawy. – Dlatego tak ważne jest, by jak najszybciej zwinąć zasieki, które jeszcze pozostały – dodaje.

Tym zająć się miały już w ubiegłym roku oddziały terytorialsów oraz żołnierze, ale zdołali oczyścić brzeg Bugu tylko na niektórych odcinkach. Do rzeczników wojewody lubelskiego oraz 19 Dywizji Zmechanizowanej wysłaliśmy zapytania, czy i kiedy zostaną naprawione drogi i kiedy znikną zasieki, ale nadal czekamy na odpowiedź. (bm)