Wyznał, że zabił człowieka

Przyszedł do chełmskich funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei i wprawił ich w osłupienie: – Zabiłem człowieka – oświadczył 45-letni chełmianin.

Mundurowi na każdej służbie mają do czynienia z nieprzewidywalnymi sytuacjami i absurdalnymi zgłoszeniami. To dla nich chleb powszedni. Ale czasem bywa wyjątkowo szokująco. Taka nietypowa interwencja przydarzyła się chełmskim funkcjonariuszom Straży Ochrony Kolei w nocy z wtorku na środę (24 stycznia). Była godzina 2.50, gdy do mieszczącego się przy ul. Kolejowej Posterunku SOK w Chełmie przyszedł mężczyzna. Wprawił mundurowych w osłupienie, gdy oznajmił, że zamordował człowieka. Nie chciał jednak powiedzieć, kogo i gdzie zabił. Funkcjonariusze SOK natychmiast wezwali policję. W międzyczasie wsparli ich koledzy z SOK ze stacji w Zawadówce. Po kilku minutach na miejscu byli już policjanci. Przeprowadzili czynności wyjaśniające i szybko okazało się, że 45-latek z Chełma, który zszokował mundurowych swoim oświadczeniem był pijany i zmyślał.
– Mężczyzna był nietrzeźwy, skłamał, że zabił człowieka – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Aby pijany 45-latek nie wprowadzał już nikogo w błąd i nie robił więcej zamieszania policjanci odwieźli go prosto do domu. Za swoją głupotę zapłacił. Policjanci ukarali go stuzłotowym mandatem za zakłócanie porządku i bezpodstawne wezwanie mundurowych. (mo)