Oskarżony o znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem Sebastian K. z gminy Chełm stanie przed sądem. Pijany 42-latek porąbał siekierą kota swoich dzieci.
Sprawa miała swój początek w lutym br., kiedy to Chełmska Straż Ochrony Zwierząt (ChSOZ) otrzymała sygnał o zabiciu kota przez mieszkańca jednej z wsi w gminie Chełm. Początkowo 42-latek wypierał się wszystkiego. Najpierw twierdził, że kota w ogóle w jego domu nie było. Później, że zwierzę wpadło pod samochód i zakopał truchło. W międzyczasie zmieniał wersję, że wrzucił je do wody. Wszystko po to, aby nie wskazać nikomu miejsca ukrycia zwłok. I tak do piątku (7 lutego), kiedy to na polu w pobliżu domu mężczyzny przypadkowy świadek znalazł zmasakrowane zwłoki zwierzęcia. Kot miał odrąbaną głowę, ogon i tylną łapę.
Sebastian K. został zatrzymany. Ostatecznie przyznał, że pijany porąbał siekierą kota, bo ten miał być agresywny i „nie dał mu się pogłaskać”. Zmasakrowane zwłoki wyrzucił na pole.
Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzęciem, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator wnioskował o areszt dla sprawcy, ale Sąd Rejonowy w Chemie odrzucił wniosek, uznając, że dozór policji będzie wystarczający. Prokuratura złożyła do Sądu Okręgowego w Lublinie zażalenie na decyzję chełmskiego sądu, domagając się aresztu dla K. Sąd II instancji oddalił wniosek śledczych. Oskarżony będzie odpowiadał z wolnej stopy. W lipcu akt oskarżenia przeciwko niemu wpłynął do chełmskiego sądu. (p, fot. ChSOZ)









