Zbrzydła nam nauka w domu

Przy rosnącej z dnia na dzień liczbie zachorowań na koronawirusa coraz głośniej pada pytanie o powrót dzieci do szkoły. Sprawa zaprząta głowę szczególnie rodzicom, na których przez ostatnie miesiące spadł ciężar pilnowania domowej nauki swoich pociech.

Ograniczona liczba uczestników wydarzeń sportowych i kulturalnych, maksymalnie 10 osób na spotkaniach na świeżym powietrzu i pięć w domu – to jedynie część obostrzeń, które wprowadzono przed tygodniem w Belgii w związku ze wzrostem liczby przypadków koronawirusa. A do ograniczeń wracają inne kraje Europy Zachodniej.

Gdy rodzice czytają takie informacje i gdy dostają newsy o wzroście liczby zachorowań w Polsce, zaczynają powątpiewać w powrót dzieci do szkół we wrześniu. Tym bardziej, że wszyscy spodziewają się jeszcze większego wzrostu zachorowań jesienią i kolejnego lockdownu, czyli ograniczeń w swobodnym przemieszczeniu się.

Pojawiają się też plotki o rzekomym przygotowywaniu się szkół do zdalnej nauki. – Nauczyciele sami nam mówią, że uczniowie nie wrócą do szkół, że kolejne pół roku będą się uczyć w domach – mówią między sobą rodzice.

A jak jest w rzeczywistości? – Nie ma jeszcze żadnych decyzji w tej sprawie – mówi Jakub Banaszek, prezydent Chełma. – W tym momencie czekamy na szczegółowe wytyczne i będziemy dostosowywać się do tego, co zdecyduje ministerstwo edukacji wraz z ministerstwem zdrowia.

Banaszek mówi, że miasto jako organ prowadzący szkoły będzie zobowiązane do wdrożenia wytycznych po to, żeby nauka, jeśli uczniowie wrócą do szkół, była dla nich bezpieczna, a jeśli pozostaną w domach to, żeby była efektywna.

– Dzisiaj zakładamy, że 1 września szkoły będą pracować normalnie – mówi Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski, ale zaznacza, że ostateczne decyzje zapadną zapewne na tydzień – dwa przed końcem sierpnia. – Dzisiaj nie przewidujemy zdalnej pracy, ale wszystko zależeć będzie od liczby zachorowań.

Dwa internaty powiatowych szkół przeznaczone są nadal na miejsca zbiorowej kwarantanny. W Rejowcu osadzie – dla osób wracających np. z zagranicy, a w Dubience – dla służb mundurowych. – Ale dzisiaj nikt w nich nie przebywa i schodzimy z tych obiektów, bo nie ma zapotrzebowania – mówi Kwiatkowski.

– Otwarcie odbędzie się zapewne tradycyjnie – mówi Wiesław Prażnowski, dyrektor Zespołu Szkół w Siedliszczu. – A później? Jeśli będzie duża liczba zachorowań spodziewam się, że szkoły będą przechodzić na naukę zdalną, ale tylko w ogniskach pandemii, a nie w całym kraju. Po kwarantannie i wykonaniu testów uczniowie mogliby wracać do szkoły. Na decyzje ministra zdrowia i edukacji poczekamy jeszcze około dwóch tygodni.

Na decyzje MEN czeka także kuratorium. Arkadiusz Kwieciński, dyrektor chełmskiej Delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie mówi, że sytuacja jest dla wszystkich nowa i trudno przewidzieć, co się wydarzy. – Oczywiście wszyscy chcielibyśmy, żeby szkoły pracowały normalnie, ale zdrowie dzieci jest najważniejsze – podkreśla.

Dyrektor Kwieciński mówi, że wiele szkół dostosowało się do nowych warunków pracy, ale były też uwagi rodziców, którzy skarżyli się na zbyt duże obciążenie uczniów materiałem pracami domowymi. – Rozmawialiśmy wówczas z dyrektorami, którzy uwzględniali uzasadnione postulaty rodziców – mówi A. Kwieciński.

Na obiektywną ocenę efektywności nauczania zdalnego trzeba będzie poczekać do czasu, gdy uczniowie wrócą do szkół i będzie można sprawdzić ich wiedzę.

A co chełmianie myślą o powrocie dzieci do szkół? Czy ich zdaniem od września nauka powinna odbywać się zdalnie czy stacjonarnie? Na ten temat przeprowadziliśmy sondę (poniżej). (bf)

Na wypadek powrotu uczniów do szkół Główny Inspektor Sanitarny przygotował wstępne zalecenia dotyczące funkcjonowania szkół. Uczniowie nie będą musieli zakładać maseczek w klasach, ale na apelach, akademiach i innych zgromadzeniach – tak. Przed wejściem do szkoły uczniom nie będzie mierzona temperatura. GIS zaleca, by dzieci często myły ręce w szkole, by sale lekcyjne były wietrzone na każdej przerwie. Jeśli to możliwe, jak największa liczba lekcji ma być organizowana na świeżym powietrzu. Nauczyciele powyżej 50. roku życia będą objęci dodatkową ochroną. Zaopatrzeni zostaną w maseczki ochronne i rękawiczki i będą zwolnieni z prowadzenia zajęć w dużych grupach.