Zorza nie tylko nasza

Pracownicy „Zorzy” podkreślają: sprawdzając „w sieci” repertuar kina, upewnijmy się, że odwiedzamy poprawną stronę internetową. Okazuje się, że przez zwykłe niedopatrzenie dochodzi do zwady i bezsensownych nieporozumień.

Sprawdza się stare powiedzenie, że niejednemu psu na imię Burek. Przykładem, jak się okazuje, może tu być „Zorza”, która – jako nazwa kina – funkcjonuje zarówno w Chełmie, jak i np. w Rzeszowie. I tu pojawia się problem, bo przez mylące nazwy obiektów kultury i ich stron internetowych, nieraz dochodzi do nieporozumień.

– Na stronie było wyraźnie podane, że w przedsprzedaży, do 27 grudnia, bilety na Sylwestrową Noc Filmową kosztują 70 zł, a później – 80 zł. Na miejscu, w kasie, okazało się, że kosztują równo 100 zł. Wyświetlane też były zupełnie inne filmy, niż podano na stronie – poskarżył się nam niedawno jeden z Czytelników, który w obliczu tych nieścisłości poczuł – jak też nie tylko on, ale i inni – wyraźny niesmak wobec chełmskiej placówki publicznej.

– Owszem, takie ceny były podane, ale na stronie rzeszowskiego kina, www.kinozorza.pl. Teraz już rzadko, ale wciąż zdarza się, że ludzie przez omyłkę wchodzą nie na tę witrynę. Nasza to: www.zorza.chelm.pl. Pełen repertuar, zapowiedzi oraz informacje o wszystkich wydarzeniach są też dostępne na stronie internetowej Chełmskiego Domu Kultury – tłumaczy Piotr Stelmaszczuk z CKF „Zorza”. (pc)