Marcin Łopacki, radny powiatu chełmskiego, domaga się nadzwyczajnej sesji i debaty nad Domem Pomocy Społecznej w Nowinach. Wskazuje na przerost zatrudnienia, gigantyczne koszty utrzymania pensjonariuszy i ujemny wynik finansowy, przez który powiat musi dokładać do placówki.
O niepokojących danych z Domu Pomocy Społecznej w Nowinach Marcin Łopacki mówił już na kilku sesjach rady powiatu chełmskiego. Wskazywał na – jego zdaniem – przerost zatrudnienia i spadającą liczbę pensjonariuszy placówki.
– W DPS pracuje 156 osób, z czego aż 16 stanowi administracja, która miała być przecież centralizowana w starostwie. A mamy kilka etatów, które wyglądają jak wyborcze zobowiązania starosty – mówi M. Łopacki. – Tymczasem w pierwszym kwartale tego roku DPS w Nowinach nie przyjął żadnego nowego pensjonariusza. Na ponad 200 miejsc w tej placówce zajętych jest 179. Stąd horrendalne koszty pobytu, które wynoszą niemal 7300 zł miesięcznie za osobę. To o ponda 2 tysiące złotych mniej niż w DPS w Różance. Jak tak dalej pójdzie, to ani rodziny, ani tym bardziej wójtowie z chełmskich gmin nie będą kierować pensjonariusz do Nowin.
Radny mówi, że chce doprowadzić do dyskusji na temat największej jednostki powiatu zanim będzie za późno. – Jeszcze niedawno starosta chciał likwidować szkołę w Dubience, bo do jej działalności musiał dołożyć milion złotych rocznie. Tymczasem tyle trzeba dołożyć tylko za pierwszy kwartał do DPS w Nowinach – mówi radny Łopacki i pyta, do czego to doprowadzi. – Nie chodzi o to, żeby DPS zarabiał, bo – tak jak w przypadku szkoły – to nie jest cel tej jednostki. Ale chodzi o to, żeby podjąć działania, które ograniczą koszty. Bo jeśli tak dalej pójdzie, to powiat nie będzie miał pieniędzy na wkład własny przy innych inwestycjach, np. drogowych.
Według radnego Łoapckiego trzeba przygotować plan naprawczy dla Nowin. (reb)





























