BLIK po raz wtóry

– Nie dajmy się nabierać! – apelują policjanci, ale ich ostrzeżenia nie do wszystkich trafiają. W ubiegłym tygodniu mieszkanka Włodawy straciła pieniądze, myśląc, że pomaga potrzebującej ciotce. Okazało się, że kod BLIK wysłała do oszustów.

W środę (11 marca) do włodawskiej komendy zgłosiła się osoba, żeby powiadomić o oszustwie za pomocą popularnego komunikatora społecznego. – Tym razem sprawca podał się za ciotkę pokrzywdzonej mieszkanki Włodawy i tym samym wyłudził od niej kod do płatności BLIK przez telefon, a następnie ukradł z jej konta pieniądze – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Kobieta straciła prawie 140 zł. Włodawscy policjanci prowadzą postępowanie w tej sprawie i ostrzegają przed takimi oszustwami.

Przypominamy, że ten nielegalny proceder polega na tym, że oszust podszywa się pod osobę znajomą, którą posiadamy w swoich kontaktach w komunikatorze. Wysyłają wiadomość, że przydarzyła się trudna sytuacja życiowa i obiecują oddanie pożyczonych pieniędzy jak najszybciej. Pamiętajmy, że sprawca nigdy nie prosi o dużą sumę. Mamy tylko zalogować się do banku, aby wygenerować kod dostępu BLIK do płatności telefonem i przesłać „znajomemu”. Te kilka minut wystarczy, aby oszust wypłacił pieniądze z naszego konta.

Policjanci przestrzegają, aby w takich sytuacjach nie działać pod wpływem impulsu tylko zadzwonić lub spotkać się z osobą, która do nas napisała i zweryfikować czy rzeczywiście potrzebuje naszej pomocy. Poza tym zawsze bezwzględnie należy przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa i nie przekazywać nikomu danych do logowania na nasze konto bankowe ani kodów do płatności mobilnych – wyjaśnia pani rzecznik. (bm)