Bród, smród i ubóstwo w krasnostawskim szpitalu?

– Panuje tam smród, nędza i ubóstwo – tak o oddziale pulmonologii krasnostawskiego szpitala pisze jedna z pacjentek. Kobieta twierdzi też, że placówka jest źle zarządzana. Andrzej Jarzębowski, dyrektor SP ZOZ w Krasnymstawie, zdecydowanie odpiera te zarzuty.

Kilkanaście dni temu otrzymaliśmy list od mieszkanki Krasnegostawu (nazwisko do wiadomości redakcji). Kobieta twierdzi, że jakiś czas temu była pacjentką oddziału wewnętrznego SP ZOZ w Krasnymstawie. – Miałam okazję obserwować z bliska pracę lekarzy i pielęgniarek na oddziale wewnętrznym i na oddziale pulmonologii. Pulmonologia to oddział, który zajmuje dwie małe salki, wyodrębnione z oddziału wewnętrznego. Panuje tam smród, nędza i ubóstwo – opisuje Czytelniczka. Kobieta zauważa dalej, że na pulmonologii przebywa znikoma liczba pacjentów, a zatrudniony tam personel medyczny „nie ma tam absolutnie co robić”.

– Często nie ma tam lekarza dyżurnego, wizyty obsługują lekarze oddziału wewnętrznego, których jest niewielu – opisuje mieszkanka Krasnegostawu. Kobieta zastanawia się, po co w ogóle istnieje taki oddział, za co płaci się zatrudnionym tam pracownikom. – Natomiast personel oddziału wewnętrznego pracuje w pocie czoła, bo jest tam mało lekarzy i pielęgniarek – uważa pacjentka.

Kobieta twierdzi też, że w szpitalu mówi się źle o nowej dyrekcji SP ZOZ, która „przyjechała z zewnątrz”, oberwało się też staroście, który ma rzekomo nie interesować się tym, co dzieje się w szpitalu.

O zarzutach przedstawionych przez naszą Czytelniczkę powiedzieliśmy Andrzejowi Jarzębowskiemu. Dyrektor krasnostawskiego szpitala przekonuje, że informacje zawarte w liście nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. – Obraz nakreślony w tym liście ma charakter tendencyjny i nieprawdziwy, zarówno jeśli chodzi o stan pomieszczeń, jak i o kwestię sposobu wykonywania obowiązków przez personel Szpitala – mówi Jarzębowski. Dyrektor zapewnia, że stan higieny w SP ZOZ jest przedmiotem szczególnej troski pracowników w obrębie każdego z oddziałów, w tym oddziałów pulmonologii i wewnętrznego.

– Personel Szpitala dokłada wszelkich starań aby był on możliwie najlepszy, w trosce nie tylko o bezpieczeństwo udzielanych świadczeń zdrowotnych, ale również w celu zapewnienia pacjentom pełnego komfortu. Należy zauważyć, że personel sprzątający i nadzór nad higieną jest pod stałą oraz ścisłą kontrolą, o której świadczą pozytywne wyniki zewnętrznych kontroli służb sanitarnych, potwierdzające, że wszelkie czynności w Szpitalu realizowane są w sposób należyty – zapewnia dyrektor.

Jarzębowski zaznacza, że obecnie pacjenci oddziału pulmonologii przebywają w salach chorych oddziału wewnętrznego z przyczyn zupełnie niezależnych od Szpitala i związanych z wdrożeniem działań mających na celu przeciwdziałanie i zwalczanie COVID-19. Jest to bezpośrednim następstwem wykonania przez Szpital polecenia wojewody lubelskiego o wydzieleniu stref izolacji pacjentów w stosunku do których zachodzi podejrzenie zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.

– Liczba łóżek oddziału pulmonologii jest dostosowana do zapotrzebowania na takie hospitalizacje i może zostać zwiększona w razie potrzeb – mówi dyrektor. W czasie dyżuru opiekę lekarską nad pacjentami oddziału pulmonologii pełni lekarz oddziału wewnętrznego. – Nadmieniam, że praktyka zabezpieczenia opieki lekarskiej w oddziałach przez jednego lekarza dyżurnego stosowana jest powszechnie zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa. Zaznaczam jednak, że nie ma sytuacji, aby obsada dyżurowa nie była zapewniona, a jakiekolwiek odmienne twierdzenia są zwyczajnie niezgodne z rzeczywistością – podkreśla.

Nieprawdziwe są również, według Jarzębowskiego, twierdzenia jakoby personel medyczny pulmonologii „nic nie robił”, gdyż personel medyczny – zarówno lekarski i pielęgniarski – „pracują wspólnie na rzecz pacjentów obu oddziałów, a ich obciążenie pracą uzależnione jest od liczby pacjentów i ich stanu zdrowia”. – Zaznaczam, że owa wspólna praca pozwala na zabezpieczenie wszystkich potrzeb pacjentów i ma na celu przede wszystkim kompleksowe udzielenie świadczeń zdrowotnych pacjentom obszaru zabezpieczenia Szpitala, których sytuacja zdrowotna niejednokrotnie nie ogranicza się do jednej jednostki chorobowej. Czynienie zarzutu z dążenia Szpitala do zapewnienia wieloaspektowej opieki medycznej jest wręcz zdumiewające, bowiem oczywistym jest, że tego typu wieloaspektowe działanie pozwala na zwiększenie bezpieczeństwa udzielanych świadczeń zdrowotnych i szans na powodzenie złożonego leczenia.

Jarzębowski podkreśla, że trudno mu odnieść się do twierdzeń o złych słowach o dyrekcji SP ZOZ w Krasnymstawie, nie mając konkretnych informacji. – W tym miejscu wskażę jedynie, iż zarówno dyrektor, jak i zastępca dyrektora ds. opieki zdrowotnej oraz naczelna pielęgniarka zostali wyłonieni w przeprowadzonym zgodnie z wymogami postępowaniu konkursowym przez niezależną komisję, w której również zasiadali pracownicy Szpitala, przedstawiciele Izb Lekarskich i Pielęgniarskich oraz samorządu – przekonuje dyrektor.

Nieprawdziwy w ocenie Szpitala jest również zarzut rzekomego nieinteresowania się starosty sprawami SP ZOZ. – Informacje o stanie szpitala są przekazywane na bieżąco do starostwa, odbywają się w tym zakresie częste spotkania i wymiana informacji również w formie pisemnej, co potwierdza uczestnictwo podmiotu tworzącego w kształtowaniu polityki Szpitala oraz bieżącą weryfikację podejmowanych przez kierownictwo Szpitala działań. Co więcej, odbywają się także spotkania lekarzy z zarządem powiatu w tym lekarzy oddziału wewnętrznego. Odbywają się cykliczne spotkania z komisjami działającymi przy radzie powiatu oraz z Radą Społeczną Szpitala, co również pozwala na bieżące informowanie zarządu powiatu o działalności Szpitala – przekonuje Jarzębowski.

W celu rozwiania wszelkich wątpliwości dyrektor przesłał nam zdjęcia pomieszczeń, w których hospitalizowani są pacjenci oddziału pulmonologii. (kg)