Na ostatniej sesji Rada Miejska w Izbicy miała głosować nad uchwałą w sprawie ustalenia nowego wynagrodzenia burmistrza Jerzego Lewczuka. Projekt zakładał podwyżkę o 1600 zł. I tu niespodzianka. Na wniosek Lewczuka uchwałę… zdjęto z porządku obrad.
Od listopada 2024 r. burmistrz Izbicy Jerzy Lewczuk zarabia 19 470 zł brutto. Wówczas miejscy radni ustalili, że jego wynagrodzenie zasadnicze wyniesie 10 250 zł, dodatek funkcyjny – 3150 zł, dodatek specjalny – 4020 zł, a dodatek za wieloletnią pracę – 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego, czyli 2050 zł.
W styczniu tego roku weszło w życie rządowe rozporządzenie podnoszące stawki wynagrodzenia dla pracowników samorządowych, w tym maksymalne limity zarobków dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Większość samorządów skwapliwie korzysta z tej możliwości, podnosząc wynagrodzenia swoim włodarzom. Również w porządku ostatniej sesji Rady Miejskiej w Izbicy (28 maja) znalazł się punkt „Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia wynagrodzenia Burmistrza Miasta i Gminy Izbica”. Projekt zakładał, że Lewczuk będzie zarabiał 21 070 zł: wynagrodzenie zasadnicze – 11 100 zł, dodatek funkcyjny – 3400 zł, dodatek specjalny – 4350 zł, a dodatek stażowy – 2220 zł. Podwyżka miała więc wynieść 1600 zł.
Niespodziewanie jednak, już na początku sesji, burmistrz Lewczuk złożył wniosek, by projekt w sprawie ustalenia jego nowego wynagrodzenia zdjąć z porządku obrad.
– Była to moja samodzielna i nieprzymuszona decyzja – mówi „Nowemu Tygodniowi” burmistrz Jerzy Lewczuk. – Podziękowałem radnym za okazane zaufanie i pozytywną ocenę mojej pracy, podkreślając jednocześnie, że nie zabiegałem o podwyższenie mojego wynagrodzenia i nie występowałem do Rady Miejskiej z takim wnioskiem – dodaje.
Burmistrz poinformował też radnych, że jego obecne wynagrodzenie jest satysfakcjonujące i nie widzi potrzeby procedowania proponowanych zmian. – Uważałem i nadal uważam, że obecnie ważniejsze jest skupienie się na rozwiązywaniu problemów gminy oraz na sprawach istotnych dla mieszkańców niż na kwestii wynagrodzenia burmistrza – komentuje Lewczuk. (kg)











