Burmistrz Włodawy (nadto) wyluzowany

Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński w ubiegłym tygodniu obchodził 42. urodziny. Z życzeniami pospieszyli m.in. pracownicy urzędu, co włodarz pokazał na swoim portalu społecznościowym. Zdjęcia burmistrza w tęczowej aureoli czy w otoczeniu przebranych urzędników, z których jeden trzyma nogi na burmistrzowskim biurku, nie każdemu się spodobały.


Do niedawna skromny i szerzej nieznany lewicowy samorządowiec przed kilkoma miesiącami stał się słynny na cały świat. Wszystko za sprawą listu, jaki wystosował do jednego z francuskich miasteczek, które zawiesiło współpracę z polskim Tuchowem, gdy to przyjęło stanowisko „Samorząd wolny od ideologii LGBT”.

„Jako Europejczyk i Polak chcę zatrzeć złe wrażenie związane z zaistniałą sytuacją. Polska to kraj ludzi otwartych” – napisał do władz Saint-Jean-de-Braye burmistrz Włodawy, proponując nawiązanie współpracy. O liście Muszyńskiego zrobiło się głośno na całym świecie. Mówiły o nim telewizje, a jego fragmenty przytoczył nawet „New York Time”, donosząc, że „polski burmistrz stara się naprawić błędy innych, polskich miast”. Sława najwyraźniej ośmieliła burmistrza, bo niedługo później podjął wyzwanie i można go było zobaczyć rapującego w internecie w ramach kampanii #Hot16Challenge2, której celem jest zbiórka funduszy na rzecz służby zdrowia w czasie walki z pandemią koronawirusa.

O ile włodawianie z takich wystąpień swojego włodarza mogą być dumni, to w ubiegłym tygodniu spadła na niego fala krytyki. A to za sprawą zdjęć, jakie zamieścił na swoim portalu społecznościowych. Zrobiono je podczas obchodzonych 2 września, w ratuszu, urodzin włodarza miasta. Na jednym z nich burmistrz występuje przystrojony w tęczowe świeczki na głowie, na innym wśród przebranych urzędników, z których jeden trzyma nogi na burmistrzowskim biurku.

Nie wszystkim włodawianom się to spodobało, o czym mogliśmy się przekonać odbierając w redakcji telefony i maile. – Burmistrz chyba za bardzo poczuł się celebrytą, ale to, co przystoi celebrycie, nie zawsze wypada głowie miasta. Do tego to działo się w urzędzie w godzinach pracy, a nogi na biurku, nad którym wisi godło, to już szczyt nietaktu. Naprawdę nie było się czym chwalić. Przecież te zdjęcia poszły w świat, a burmistrz reprezentuje nie tylko siebie, ale wszystkich włodawian – mówili i pisali obruszeni rozmówcy. – Reprezentowania nas w ten sposób sobie nie życzymy.

Wiesław Muszyński nazwał ten dzień „dziwnym”. Niedługo później kontrowersyjne zdjęcia znikły z portalu. (gd, fot. FB)

Burmistrz