Wraca temat terenów zielonych przy ul. Kościuszki w Krasnymstawie. W tym roku miał powstać na nich tor tubingowy, później była mowa o rozbudowie Zagrody Edukacyjnej, a skończyło się na przywiezieniu wywrotek ziemi i gruzu. – Cały czas tam działamy, ale za wcześnie na informacje – ucina temat Stanisław Osiewicz ze stowarzyszenia „Wspólny Krasnystaw”, pytany, co z zapowiadanymi projektami?
O terenach zielonych przy ul. Kościuszki zrobiło się głośno w marcu tego roku. Lucjan Wąsiura, miejski radny, wybrał się wówczas w tamtą okolicę na spacer. – W pewnej chwili omal nie zemdlałem – opowiadał nam po spacerze. – Ciężarówkami nawożono tam jakąś ziemię z gruzem niszcząc przy tym gruntową drogę. Okazało się, że te prace zleciło dzierżawiące ten teren stowarzyszenie „Wspólny Krasnystaw”. Ale co to za inwestycja i czy nie są wymagane na to jakieś zgody? – zastanawiał się Wąsiura.
Stanisław Osiewicz ze stowarzyszenia „Wspólny Krasnystaw” tłumaczył, że działka przygotowywana jest pod tzw. tor tubingowy. Co to takiego? To zjazd na nadmuchanych dętkach czy pontonach po specjalnie do tego przygotowanych rynnach. Taką atrakcję oferuje wiele, zwłaszcza górskich kurortów i cieszą się one dużym zainteresowaniem zarówno dzieci, jak i dorosłych.
– Myślę, że będzie to fajnie miejsce, w którym mieszkańcy naszego miasta będą się dobrze bawić i odpoczywać – komentował w marcu Osiewicz. Nasz rozmówca podkreślał, że na tego typu przedsięwzięcie stowarzyszenie nie potrzebowało żadnych zgód. – Chciałbym też uspokoić pana radnego. Po zakończeniu prac teren zostanie posprzątany, doprowadzony do stanu pierwotnego, a nawet będzie tu ładniej niż dotychczas – zapewniał społecznik.
Nie minęły dwa miesiące a radny Wąsiura znów alarmował. – Ponownie prowadzone są tam jakieś prace ziemne i wycina się drzewa niszcząc naturalny krajobraz – zgłaszał samorządowiec. Tym razem „Wspólny Krasnystaw” na zarzuty radnego odpowiedział w mediach społecznościowych. O torze tubingowym nie było już ani słowa, pojawiła się za to informacja, że teren jest przygotowywany pod rozbudowę tzw. Zagrody Edukacyjnej, w której znajdują się kozy oraz szkockie bydło górskie (Highland cattle).
– Zagroda cieszyła się zainteresowaniem i chętnie była odwiedzana przez mieszkańców. Mamy nadzieję, że po przeorganizowaniu będzie można spotkać w niej jeszcze więcej zwierząt i mieć bliższy z nimi kontakt, na co liczą najmłodsi, a my staramy się temu sprostać – napisali społecznicy.
I znów na kilka miesięcy temat przycichł, by wrócić w ubiegłym tygodniu. Jak poinformował nas Lucjan Wąsiura, na działce nie powstała żaden z zapowiadanych przez „Wspólny Krasnystaw” obiektów, ale plus jest taki, że jest cisza – nikt niczego nie wywozi i nic nie wycina.
St. Osiewicz pytany co z zapowiadanymi atrakcjami dla mieszkańców nie wspomniał ani o torze tubingowym, ani o zagrodzie edukacyjnej. – Wciąż tam działamy, ale jeszcze nie czas na informacje – uciął temat, ale zapewnił, że droga, o której mówi od miesięcy Wąsiura została odtworzona i uporządkowana. (kg)






























