Czekanie na łatanie

Przybywa dziur na chełmskich ulicach. W jeden dzień było aż dziesięć zgłoszeń na policji w sprawie uszkodzeń samochodów na wielkiej koleinie przy Hrubieszowskiej. W ciągu trzech miesięcy takich zgłoszeń o niewłaściwym stanie nawierzchni było prawie 90.

Dziury na chełmskich ulicach są coraz większe i głębsze. Te najbardziej niebezpieczne oznakowywane są pachołkami. Długo można wymieniać nazwy chełmskich ulic usianych koleinami. Dotyczy to m.in. ul. Ogrodowej, Włodawskiej, Browarnej, Mościckiego.

– Na całej Ogrodowej wyrwy są takie, że koło można urwać – mówi nasz Czytelnik.

W centrum miasta też nie jest dobrze. Na wyjeździe z Popiełuszki w al. Armii Krajowej w głębokiej koleinie leży rozjeżdżony przez auta pachołek.

– Właśnie byłem świadkiem, że wyjeżdżając z Popiełuszki i chcąc ominąć tę dziurę, kierowca zjechał na lewy pas i omal nie zderzył się z autem jadącym Armii Krajowej – mówi nasz rozmówca.

Z kolei kierowcy jeżdżący ul. M. Curie-Skłodowskiej mówią, że kilka lat temu zrobiono porządek z nawierzchnią na większości tej ulicy, ale jeden odcinek – o długości około 200 metrów – jest w opłakanym stanie. Apelują, aby dokończyć inwestycję.

– Wstyd, że dotąd nie zostało to zrobione – mówi jeden z chełmian.

Jeszcze większe emocje towarzyszyły kierowcom, którzy uszkodzili auta, wjeżdżając w koleiny przy ul. Hrubieszowskiej. Niedawno wyremontowano jeden z tamtejszych odcinków drogi, ale część Hrubieszowskiej nadal jest w fatalnym stanie. Właśnie tam w poniedziałkowe popołudnie zapanowało zamieszanie, a jego świadkowie opowiadają o rządku stojących na światłach awaryjnych aut, których kierowcy jeden po drugim wjeżdżali w tamtejsze dziury, uszkadzając samochody. Potem dyskutowali o tym na fejsbuku: „Czy ktoś miał bliskie spotkanie z dziurą w asfalcie na ulicy Hrubieszowskiej? Jak wygląda sytuacja z ewentualnym odszkodowaniem za uszkodzenia?”. Jedna z odpowiedzi brzmiała: „Zgłaszałam taką informację do urzędu miasta. Ale najpierw wezwałam policję na miejsce zdarzenia”. W Komendzie Miejskiej Policji w Chełmie informują, że w poniedziałek zgłoszeń o takim „wjechaniu” w dziurę przy ul. Hrubieszowskiej było aż 10. Z kolei w ciągu trzech ostatnich miesięcy, tj. od października ub.r. takich zgłoszeń dotyczących niewłaściwego stanu nawierzchni chełmscy policjanci odnotowali 87. Mundurowi mówią, że wnioskują do zarządców dróg o zadbanie o odpowiedni ich stan. Tuż po poniedziałkowych „wpadkach” kierowców w jedną z kolein przy ul. Hrubieszowskiej ktoś wstawił pudełko.

– W efektownej dziurze na ul. Hrubieszowskiej ktoś umieścił pudełko, by ostrzec kierowców przed niebezpieczeństwem – oznajmił na swoim fejsbukowym profilu Grzegorz Gorczyca, prezes Automobilklubu Chełmskiego. – Wielkie brawa dla tej osoby, tym bardziej, że dziura jest też efektywna, bo kilka opon i felg już na niej zakończyło swoje funkcjonowanie. Jednak jeszcze większe brawa należą się osobom odpowiedzialnym za stan dróg. To dzięki nim w mieszkańcach wyzwalają się potoki odpowiedzialności i kreatywności. Tylko, żeby wkrótce pudełek nie zabrakło.

G. Gorczyca poinformował przy okazji, że wciąż nie dostał z ratusza odpowiedzi na wysłane pod koniec listopada ub.r. pismo w sprawie stanu dróg i ich naprawy.

– Kilka ulic miasto ostatnio zrobiło, ale wiele ulic jest dziurawych jak szwajcarski ser, czy miasto zamierza z tym aż do pozimowej naprawy dotrwać i zamiast łatać stawiać pachołki? – pyta nasz Czytelnik.

To odpowiedź magistratu, którą otrzymaliśmy w tej sprawie: „Obecnie przygotowywane jest postępowanie przetargowe na remonty bieżące. Po wyłonieniu wykonawcy prace będą realizowane w sprzyjających warunkach atmosferycznych po to, by zapewnić trwałość remontów”. (mo)

1 KOMENTARZ

  1. Przetargi na remonty powinny być ogłaszane jesienią a nie teraz. Dziwne mają zasady w mieście zwanym Chełm. Remonty ulic wykonywane są późną jesienią (listopad, grudzień) zamiast na wiosnę i latem. O jakości nie wspomnę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here