Dla Świdnika na razie tylko obietnice

PZL-Świdnik ma dla polskiej armii doskonałą maszynę – AW139

– Chyba nie pozostaje nam już nic innego jak zdjęcie włoskich flag i zawieszenie amerykańskich. Być może wtedy rząd zacznie patrzeć na nas przychylniej – żartują związkowcy z PZL-Świdnik, ale wcale nie jest im do śmiechu. Jak mówią, czują się rozczarowani i bezradni, bo od lat czekają na rządowe zamówienia. Tymczasem w minionym miesiącu MON poinformowało o podpisaniu kolejnej umowy z PZL Mielec.

Kiedy w 2016 roku rząd Zjednoczonej Prawicy zerwał zawarty pod koniec rządów koalicji PO-PSL kontrakt na zakup dla Wojska Polskiego 50 francuskich Caracali (notabene niedawno Polska zawarła ugodę z Francuzami, że za zerwanie umowy i śmigłowce, których nie kupiliśmy zapłacimy 80 mln zł – przyp. aut.) w PZL-Świdnik odżyły nadzieje, że teraz MON postawi na śmigłowiec oferowany przez nasze zakłady (w przetargu PZL-Świdnik konkurował z Caracalami modelem AW149 – przyp. aut.). Zresztą sugerowali to podczas kolejnych wizyt w Świdniku ówczesna premier Beata Szydło i szef MON Antoni Macierewicz.

Ale nowego przetargu na śmigłowce dla polskiej armii nie ogłoszono do dziś. MON podpisał jedynie umowę na dostawę przez PZL-Świdnik czterech maszyn AW101 dla Marynarki Wojennej, tyle że w Świdniku powstają jedynie komponenty do tej maszyny produkowanej w innych zakładach włoskiego koncernu Leonardo będącego właścicielem świdnickiej fabryki. Pozostałe pojedyncze zamówienia dla Wojsk Specjalnych i Policji rząd lokuje w należących do Amerykanów PZL Mielec pomijając Świdnik. Kolejną taką umowę Inspektorat Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej zawarł pod koniec ubiegłego roku. Należący do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin PZL Mielec dostarczy Wojskom Specjalnym cztery Black Hawki S-70i.

– „Zakup śmigłowców wynika z konieczności dalszego rozwoju Wojsk Specjalnych. To drugie zamówienie śmigłowców S-70i dla Wojsk Specjalnych. W styczniu 2019 roku podpisano umowę na zakup pierwszej partii (…). 4 śmigłowce do prowadzenia powietrznych operacji specjalnych trafiły do Wojska Polskiego w grudniu 2019 roku. Dzięki nowym śmigłowcom zwiększona zostanie mobilność pododdziałów wojsk specjalnych. Zakup śmigłowców do prowadzenia powietrznych operacji specjalnych wynika z interesu bezpieczeństwa państwa, na który składa się m. in. konieczność zapewnienia interoperacyjności np. z siłami szybkiego reagowania państw Sojuszu Północnoatlantyckiego” – czytamy w komunikacie MON.

Związkowcy z PZL-Świdnik nie kryją, że decyzję o kolejnej umowie z Mielcem przyjęli z dużym rozczarowaniem. Jak mówią, Świdnik również czeka na rządowe zamówienia, których mimo licznych obietnic składanych przed wyborami, wciąż nie ma.

– Obawiamy się sytuacji, kiedy nasz właściciel w końcu się zdenerwuje i powie, że nie będzie utrzymywał linii remontu i montażu śmigłowców Sokół, jeżeli przez 7 lat otrzymał zamówienia tylko na modernizację 4 sztuk. To byłoby najgorsze, bo z finalisty staniemy się podwykonawcą. Stracimy rangę firmy i miejsca pracy – mówił jakiś czas temu Piotr Sadowski, przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w PZL-Świdnik.

Do związkowców dochodzą również pogłoski, że do Mielca niebawem skierowane zostaną kolejne kontrakty. – Nieoficjalnie mówi się, że w styczniu Policja ze środków przewidzianych na transport zakupi dwa Black Hawk’i i dwie sztuki śmigłowca Bell, co powinno zakończyć zakupy dla Policji. Świdnik kolejny raz zostałby pominięty. Czujemy się rozczarowani; wręcz bezradni. Jedyne co nam pozostaje to chyba zdjąć flagi włoskie i zawiesić amerykańskie. Być może wtedy rząd zacznie patrzeć na nas bardziej przychylnym okiem – mówi P. Sadowski.

Związkowcy oceniają, że decyzja dotycząca zakupu Black Hawk’ów miała podłoże polityczne i była próbą przypodobania się Stanom Zjednoczonym.

– Przypominamy, że nasza grupa też ma na terenie Stanów Zjednoczonych, w Filadelfii, zakład montażowy. A co ciekawe, Amerykanie kupują nie Black Hawk’i czy Belle, tylko śmigłowce Agusty, czyli AW109 i 139. Są duże kontrakty rządowe na zakup właśnie tych maszyn. Po prostu wolą nowoczesne śmigłowce – mówi Sadowski.

Jakiś czas temu, wiceminister rozwoju i technologii, Artur Soboń na naszych łamach wyjaśniał, że śmigłowce ze Świdnika nigdy nie były przedmiotem rozmów w kontekście Wojsk Specjalnych, a MON jest poważnie zainteresowany zakupem AW139. – Może tym razem te obietnice zostaną spełnione – komentują związkowcy. – Liczymy, że stanie się to szybciej niż przed kolejnymi wyborami. (w)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here