Po wielotygodniowym postępowaniu prowadzonym przez Rzecznika Dyscyplinarnego dla Nauczycieli przy Lubelskim Kuratorium Oświaty w Lublinie Delegatura w Chełmie, sprawa dotycząca skargi na dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 5 w Krasnymstawie została w całości umorzona. – Jestem wdzięczna za ogromne wsparcie, jakie otrzymuję od nauczycieli, pracowników szkoły oraz rodziców w związku z zaistniałą sytuacją – komentuje Sylwia Młynarczyk-Rysak, dyrektor „Piątki”.
Przypomnijmy. Kilka miesięcy temu do Urzędu Miasta Krasnystaw trafiła skarga na Sylwię Młynarczyk-Rysak, dyrektor PSP nr 5 w Krasnymstawie. Skarżący zarzucali jej m.in. stosowanie mobbingu, niewłaściwy styl zarządzania szkołą, brak współpracy z radą rodziców, naruszenie praw dzieci oraz nierówne traktowanie nauczycieli. Sprawę badała m.in. komisja antymobbingowa powołana przez Daniela Miciułę, burmistrza Krasnegostawu. Miała ona ustalić, czy słuszne są zarzuty, że dyrektor „uporczywie i trwale poniżała pracowników”, „zastraszała”, „groziła utratą pracy”, „utrudniała wykonywanie obowiązków służbowych”, „izolowała i publicznie krytykowała niektórych nauczycieli”, czy „wywierała presję psychiczną, mającą negatywny wpływ na zdrowie i samopoczucie pracowników”.
Komisja przesłuchała skarżących, samą dyrektor i jej zastępcę. W toku pracy ustalono, że według niektórych nauczycieli dyrektor publicznie ich krytykowała, wywierała presję m.in. przez „nakłanianie do składania skarg na innych nauczycieli”. „Jeden z nauczycieli podał, że Pani Dyrektor groziła mu utratą prawa do wykonywania zawodu jak się nie zwolni. Nauczyciele podali ponadto, iż działania Pani Dyrektor wywołują u nich stres przed przyjściem do pracy, co skutkuje m.in. tym, że niemal wszyscy nauczyciele spędzają przerwy w swoich klasach i nie korzystają z pokoju nauczycieli, aby uniknąć spotkania z Panią Dyrektor” – czytamy w protokole pokontrolnym.
Komisja antymobbingowa podkreśla w nim jednak, że w przedmiotowej sprawie bardzo trudne jest jednoznaczne wykazanie, iż doszło do spełnienia wszystkich przesłanek określonych w art. 94 par. 2 kodeksu pracy, który mówi, że „mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników”. – Nie każde naruszanie przez pracodawcę swoich obowiązków i powinności wobec pracownika jest bowiem równoznaczne z mobbingiem – zauważyła Komisja.
W międzyczasie do naszej redakcji dotarło pismo podpisane przez 26 pracowników „Piątki” (nauczycieli oraz pracowników obsługi i administracji), którzy stanęli w obronie dyrektor Młynarczyk-Rysak. To ponad połowa szkolnej kadry (są też nauczyciele, którzy także nie zgadzają się z zarzutami wobec dyrektor, ale pod pismem podpisać się nie chcieli).
– Chcieliśmy określić swoje stanowisko, które nie jest tożsame z tym prezentowanym przez niewielką część grona. Jako Rada Pedagogiczna stanowczo sprzeciwiamy się przypisywaniu wszystkim pracownikom szkoły miana ofiar mobbingu ze strony dyrektora szkoły – pisali autorzy listu, zapewniając dalej, że nikt z nich „nie był uporczywie i trwale poniżany i zastraszany”. – Nikomu z nas nie grożono utratą pracy ani nie utrudniano wykonywania obowiązków służbowych. Nie zgadzamy się, aby wypowiadano się w naszym imieniu bez naszej zgody – podkreślali w piśmie.
W sprawie odrębne dochodzenie prowadził też Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli przy Lubelskim Kuratorium Oświaty w Lublinie, Delegatura w Chełmie. I jak udało się nam ustalić, po wielotygodniowym badaniu, sprawa została w całości umorzona. W toku czynności wyjaśniających przesłuchano 18 świadków pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. I zebrany materiał dowodowy nie potwierdził żadnych zarzutów kierowanych wobec dyrektor Młynarczyk-Rysak.
– Nasza „Piątka” to wyjątkowa szkoła. Jestem wdzięczna za ogromne wsparcie, jakie otrzymuję od nauczycieli, pracowników szkoły oraz rodziców w związku z zaistniałą sytuacją – komentuje Sylwia Młynarczyk-Rysak. – Dzięki temu możemy nadal budować atmosferę bezpieczeństwa, zaufania i wzajemnego szacunku. Najważniejsze jest dobro uczniów oraz stabilność i jedność środowiska, które od lat buduje wyjątkową reputację naszej szkoły – dodaje dyrektor PSP nr 5. (kg)






























