Fundusz wyodrębniony, okręgi bez zmian

Nie będzie zmian w okręgach wyborczych, za to 250 tys. zł trafi do podziału pomiędzy sołectwa gminy Wyryki. To najważniejsze ustalenia, jakie zapadły na ubiegłotygodniowej sesji tamtejszej Rady Gminy. Oczywiście nie obyło się bez docinków pomiędzy wójtem a opozycją.

Zgłoszono liczne interpelacje dotyczące przede wszystkim dróg. Pytano o kwestię zakrzaczeń, zasypanego przepustu na drodze w Kaplonosach Kolonii i całkowicie zalanej wodą drogi gminnej, o szanse na scalenia w Kaplonosach, o nieświecących latarniach, działaniach gminy adresowanych do jej najstarszych mieszkańców, nowego samochodu dla OSP w Zahajkach, wysokość ryczałtu pobieranego przez wójta za podróże lokalne samochodem osobowym do celów służbowych na terenie gminy. Następnie radni podjęli uchwały w sprawie zmian w budżecie, podziału gminy na okręgi i obwody wyborcze oraz ustanowieniu funduszu sołeckiego. Najbardziej burzliwa dyskusja toczyła się przy ustalaniu okręgów wyborczych. Ostatecznie radni zdecydowali, że jednomandatowe okręgi wyborcze podczas jesiennych wyborów samorządowych będą takie same jak te przed czterema laty. Większość radnych zagłosowała też za funduszem sołeckim, choć wójt postulował, by go nie wyodrębniać. Jawnym zwolennikiem funduszu jest radny Mirosław Torbicz, który przekonywał znowu, tym razem z sukcesem, pozostałych radnych do przekazania środków dla sołtysów i mieszkańców. – Nie zamierzałem podpisywać się pod uchwałą, w której treści wójt Andrzej Ćwirta proponuje, że to rada gminy nie wyraża zgody na fundusz sołecki – mówi Torbicz. – Zawsze konsekwentnie głosowałem za funduszem sołeckim, uważam, że to do mieszkańców należy decyzyjność w tej sprawie, to mieszkańcy sami wiedzą najlepiej, jakie są ich potrzeby, co należy poprawić lub zmienić w ich najbliższym otoczeniu. Bardzo się cieszę, że fundusz w 2019 roku powraca do sołectw i to one same zdecydują, na co przeznaczą pieniądze – dodaje radny. Długo dyskutowano także na temat proponowanego przez wójta sposobu ustalenia kolejności montażu instalacji solarnych w gminie w latach 2018-2019. Wójt zaproponował losowanie poszczególnych lokalizacji (instalacji ma być ponad 200). Radni zwrócili uwagę, że w ten sposób firma wykonująca montaż będzie musiała jeździć po całej gminie z miejsca na miejsce i lepsze byłoby ustalenie kolejności np. według poszczególnych miejscowości. Na pytanie radnego Kazimierza Berkasiuka, kto będzie losował i jakie będą jego zasady Ćwirta odpowiedział jedynie, że losowanie przeprowadzi „sierotka”. Z kolei radny Wojciech Straczuk stwierdził, że skoro on jest w opozycji do wójta, to z pewnością zostanie „wylosowany” jako ostatni. (pk)