Gwałcił siostrzeńców

3,5 roku więzienia i umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym oraz zakaz zbliżania się do ofiar – taki wyrok usłyszał w czerwcu Edward G., który swoich niepełnosprawnych siostrzeńców gwałcił pompką do roweru. Psychopata sam jest w znacznym stopniu upośledzony. Nie wiedział, co czyni?

Sprawa, która światło dzienne ujrzała jeszcze w 2015 roku, bulwersuje i przeraża. W spokojnej na pozór wsi na terenie gm. Ruda-Huta dochodziło do wyjątkowo drastycznych scen, a rodzinny dramat wcale nie rozgrywał się za zamkniętymi drzwiami, lecz pod gołym niebem.
Kobieta z 5 dzieci (w tym 4 upośledzonych umysłowo) mieszkała w jednym domu, a jej matka i brat (Edward G.) – po sąsiedzku. Pod koniec lipca mężczyzna (alkoholik ze znacznym stopniem upośledzenia) został przyłapany na gorącym uczynku – na łące molestował swojego chorego siostrzeńca. Dewiant natychmiast został zatrzymany i aresztowany. Szybko wyszło na jaw, że nie był to jednorazowy czyn. Dewiant od czerwca miał wykorzystywać seksualnie swoich dwóch siostrzeńców (obaj byli wówczas w wieku 16 i niespełna 18 lat, ale – w opinii psychologa – mentalność chłopców była na poziomie 7-8-latków). Jednego z nich upośledzony mężczyzna gwałcił także pompką do roweru.
Biegli orzekli, że poczytalność mężczyzny w momencie popełnienia czynu była w znacznym stopniu ograniczona. Sprawa trafiła na wokandę, a w czerwcu tego roku sąd I instancji wydał wyrok – 3,6 miesięcy pozbawienia wolności i zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci umieszczenia upośledzonego w znacznym stopniu mężczyzny w zakładzie psychiatrycznym, a także zakaz zbliżania się do siostrzeńców. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Prokuratura już złożyła apelację (nie kwestionuje jednak wielkości kary). Niewykluczone, że od decyzji sądu odwoła się też obrońca niepełnosprawnego umysłowo Edwarda G. (pc)