W czwartek (28 maja) radni gminy Hańsk spotkali się na kolejnych obradach, które przyniosły sporo emocji. Jednym z pierwszych punktów sesji było oficjalne przedstawienie nowej sekretarz gminy. Marta Furmanik pełni tę funkcję od początku marca, jednak teraz miała okazję zaprezentować się szerszemu gronu samorządowców.
Na początku obrad wójt Alan Struski w swoim sprawozdaniu skupił się na bieżących działaniach oraz planach na najbliższą przyszłość. Mieszkańcy mogą spodziewać się montażu nowego oświetlenia ulicznego. Sporo uwagi poświęcono także turystyce, ponieważ w Dubecznie ma powstać wieża widokowa. Choć plany inwestycyjne brzmią optymistycznie, to kolejny punkt porządku obrad wywołał burzliwą dyskusję. Chodziło o podwyżkę diet dla radnych oraz sołtysów. Głos w tej sprawie zabrał radny Antoni Puacz, który otwarcie skrytykował ten pomysł. Według niego radni nie pracują ciężej niż do tej pory, więc dodatkowe pieniądze są bezzasadne.
Podobnego zdania był jeden z sołtysów. Zauważył on, że podnoszenie diet krótko po tym, jak na poprzedniej sesji zdecydowano o wzroście podatków, wygląda bardzo niekorzystnie w oczach mieszkańców. Mimo tych zastrzeżeń uchwała została przyjęta większością dziewięciu głosów. Według jej zapisów radni dostaną o 50 zł miesięcznie więcej. Zmienione przepisy dają teraz sołtysom nowe uprawnienia. Od początku roku mogą oni aktywnie uczestniczyć w posiedzeniach stałych komisji rady, więc trzeba było ustalić ich dietę. Ostatecznie stanęło na tym, że za udział w sesji rady gminy sołtys dostanie 220 zł, zaś za udział w komisji 110 zł.
Na zakończenie spotkania, w punkcie dotyczącym wolnych wniosków, padały pytania o zły stan poboczy przy drogach oraz kwestie związane z funkcjonowaniem przydomowych oczyszczalni ścieków. Te codzienne bolączki mieszkańców zamknęły czwartkowe posiedzenie rady. (bm)






























