Jodek jest, ale dla kogo?

Od urzędu wojewódzkiego poprzez straż pożarną do urzędów gmin – taką drogą dystrybuowane są tabletki jodku potasu, które w razie konieczności mają trafić do wszystkich mieszkańców. Ale wójtowie nie są pewni czy faktycznie do wszystkich. – Bo brakuje wytycznych, czy i w jakich dawkach podawać je np. osobom powyżej 60. roku życia – mówią. Im ochrona nie jest już potrzebna? A z ulotki do leku można wyczytać, że nie powinny go zażywać osoby już po czterdziestce.

Nagła dystrybucja tabletek jodku potasu została podjęta w ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności po doniesieniach o walkach i ostrzelaniu Zaporoskiej Elektrowni Atomowej na Ukrainie. Nasze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapewnia, że nie ma zagrożenia radiacyjnego a działania to standardowa procedura na wszelki wypadek. Wszyscy, którzy mają w pamięci wybuch elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku, boją się, co może się zdarzyć i wiedzą, jak tragiczne konsekwencje może mieć radioaktywny opad, przed którym wszyscy wtedy ratowali się, pijąc płyn Lugola.

Tabletki jodku potasu trafiły już do strażaków. Media informują, że zgodę na podanie tabletek uczniom w szkołach mają podpisywać ich rodzice. Tabletki są też dystrybuowane do poszczególnych gmin. A wraz z wytycznymi, co do ich użycia pojawiają się wątpliwości urzędników.

– MSWiA zapewnia, że tabletek wystarczy dla wszystkich mieszkańców, podobnie mówi wojewoda lubelski, który apeluje, żeby ludzie nie kupowali tabletek na własną rękę ani tym bardziej nie zażywali ich profilaktycznie, ale nie jestem pewny czy samorządy, jeśli będzie taka konieczność, mają je faktycznie przekazać wszystkim mieszkańcom – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza.

W informacjach, które wraz z tabletkami trafiły do samorządów, znalazły się wytyczne w jakich dawkach i komu podawać tabletki. Załączona tabelka wyjaśnia dawkowanie w poszczególnych grupach wiekowych – począwszy od niemowląt do osób dorosłych, ale tylko do 60. roku życia. Nie ma nic o osobach po sześćdziesiątce. – To one nie wymagają już ochrony czy może nabyły odporność? – pyta H. Zonik. Burmistrz chce, żeby ludzie wiedzieli o takich wytycznych i nie byli zaskoczeni. – Niestety, to później nas, urzędników, będzie się obarczać winą, jeśli będziemy musieli odmawiać wydania leku – tłumaczy.

O to dlaczego wytyczne nie uwzględniają osób powyżej 60. roku życia, zapytaliśmy w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Rzecznik wojewody odpowiedziała, że „Wojewoda lubelski jest w stałym kontakcie z jednostkami samorządu terytorialnego na poziomie województwa, powiatów i gmin (m.in. odbył kilka wideokonferencji) oraz – jako przewodniczący Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego – nadzoruje i monitoruje proces dystrybucji jodku potasu dla mieszkańców regionu. Na terenie województwa lubelskiego, w dniu 27 września 2022 roku rozpoczęła się dystrybucja jodku potasu z magazynów powiatowych Państwowej Straży Pożarnej do magazynów gminnych. W województwie lubelskim jest zabezpieczona odpowiednia ilość preparatu.

W przypadku wystąpienia zagrożenia radiacyjnego, w znacznie krótszym czasie niż wynika to z procedur, jodek potasu będzie dystrybuowany na poziomie każdej gminy w punktach wyznaczonych przez gminy. Nadzór epidemiologiczno-sanitarny nad pomieszczeniami, w których będą przechowywane tabletki jodku potasu w punktach dystrybucji, sprawuje państwowy powiatowy inspektor sanitarny. W przypadku wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego, informacja potwierdzona przez Państwową Agencję Atomistyki, będzie maksymalnie szeroko upowszechniana. Na ten moment, takie zagrożenie nie występuje, a profilaktyczne przyjmowanie jodku potasu na własną rękę jest odradzane przez lekarzy i specjalistów”.

Z informacji nadal nie wynika czy osoby po 60. roku życia także dostaną jodek potasu, czy może jednak nie powinny go zażywać. Na ponowione pytanie o starszych mieszkańców biuro prasowe odpisało, że wszelkie informacje zostały już nam przekazane. Czyli wygląda na to, że nie wiedzą, jak wytłumaczyć problem.

Co ciekawe, w ulotkach informacyjnych załączonych do tabletek jest tabelka ilustrująca dawkowanie dla osób dorosłych i w podeszłym wieku. Ale zaraz pod nią znalazła się informacja, że „przyjmowanie tabletek przez osoby powyżej 40 lat nie jest zalecane, ponieważ jest mniej prawdopodobne, że skorzystają oni na leczeniu jodem po ekspozycji na jod radioaktywny”.

Dobrze by było, aby jednak wojewoda rozwiał ewentualne wątpliwości. (bf)