Kolejny dobry mecz Orła

ORZEŁ SREBRZYSZCZE – START REGENT PAWŁÓW 4:1 (1:1)
1:0 – K. Bohuniuk (22), 1:1 – Kędzierski (26), 2:1 – K. Bohuniuk (50), 3:1 – A. Olender (77), 4:1 – S. Tatysiak (90+3).


ORZEŁ: Biłan – M. Olender, A. Olender, K. Trusiuk (89 Binkiewicz), Malinowski, S. Tatysiak, Bazela, Sz. Tatysiak (76 Baryła), Ł. Tatysiak (87 M. Tatysiak), Kogut (85 Rulka), K. Bohuniuk (65 Nazaruk). Trener – Sebastian Kogut.

START: Klin – Miazga (72 Chybiak), K. Kister (63 Dudek), Kędzierski, Rutkowski, Mazurek, Kozioł, Żukowski, Ozon, Maliński, Karauda (65 Bodak). Trener – Kamil Góra.

5:0 z Unią Rejowiec, 4:0 z Tatranem Kraśniczyn, 6:1 z Hetmanem Żółkiewka i 4:1 w ostatnią sobotę ze Startem Pawłów – tak wygląda bilans Orła w ostatnich czterech meczach. – Oby tak dalej! – śmieje się Adam Sikorski, prezes zespołu ze Srebrzyszcza. – Gramy dobrze, bo cały zespół walczy na boisku, jak odpuszczamy, od razu są kłopoty – zauważa. I tak też było w meczu 11. kolejki z zespołem z Pawłowa. – Pierwsza połowa była wyrównana i brzydka. Ani my, ani goście nie stwarzaliśmy za wielu sytuacji podbramkowych, choć akurat po jednej udało się wykorzystać – opowiada Sikorski. W 22 min. po akcji oskrzydlającej Łukasza Tatysiaka i jego dobrym dośrodkowaniu, piłkę z bliska wpakował do bramki Startu Karol Bohuniuk. – I to w zasadzie tyle dobrego, co można powiedzieć o pierwszych 45 minutach – mówi Sikorski.

Cztery minuty później było już 1:1. Jedną z nielicznych akcji zespołu z Pawłowa silnym strzałem wykończył Kędzierski. Tuż przed zejściem do szatni Start miał stuprocentową sytuację, ale piłka po strzale Damiana Kozioła odbiła się od słupka. – W przerwie trener zmobilizował zespół do lepszej gry i druga połowa toczyła się już pod naszą zdecydowaną przewagę – mówi Sikorski. W 50 min. K. Bohuniuk zdobył drugiego gola i Orzeł wyszedł na prowadzenie, którego już nie stracił, mało tego zdobył jeszcze dwie bramki. Najpierw Andrzej Olender strzałem głową pokonał Klina, a w doliczonym czasie gry Sławomir Tatysiak wykorzystał błąd obrońcy i bramkarza Startu i wpakował piłkę do pustej bramki. Goście próbowali zmienić niekorzystny wynik, ale nie mieli pomysłu na dobrze zorganizowanych w defensywie rywali. (kg)